Pierwszy zaszczepiony. Pierwszy ochotnik otrzymał dawkę szczepionki przeciwko szczepowi Bundibugyo wirusa ebola, który jest przyczyną śmiertelnej epidemii w Demokratycznej Republice Konga. O zaszczepieniu poinformował Uniwersytet Oksfordzki. Odkąd 14 maja stwierdzono pierwszy przypadek zakażenia ebolą w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie, wirusem zaraziło się około 3 tys. osób, zaś około 1270 zmarło. Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowi (WHO) Tedros Adhanom Ghebreyesus ocenił, że wojna w regionie i utrudniony dostęp lekarzy sprawiają, iż liczba chorych może być nawet dwukrotnie wyższa.Naukowcy natychmiast wzięli się za opracowywanie szczepionki lub leku przeciwko rzadkiemu szczepowi. Na początku lipca zespół naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego ogłosił rozpoczęcie pierwszego badania klinicznego szczepionki ChAdOx1 BDBV. Wykorzystano w niej tę samą technologię, co w szczepionce przeciwko COVID-19 firmy AstraZeneca.Pierwsza dawka szczepionkiRzecznik uczelni poinformował, że pierwszą dawkę szczepionki podano w ubiegły piątek 37-letniemu ochotnikowi o nazwisku Ed Hunt z Oxfordu.– Przeszliśmy od fazy koncepcyjnej do fazy klinicznej w zaledwie osiem tygodni – oświadczył David Pulido-Gomez z Instytutu Nauk Pandemicznych Uniwersytetu Oksfordzkiego. – Osiągnięcie tego kamienia milowego w tak krótkim czasie jest wyrazem niezwykłego wysiłku ze strony całej grupy – podkreślił.Badanie zostało sfinansowane przez Koalicję na rzecz Innowacji w Zakresie Gotowości Epidemicznej (CEPI), zaś Serum Institute of India wyprodukował już zapas 620 tys. dawek.W badaniu fazy 1 zaplanowano ocenę bezpieczeństwa i skuteczności szczepionki u 50 zdrowych dorosłych w nadchodzących tygodniach. Naukowcy obecnie rekrutują kolejnych ochotników. Kolejny etap to przeprowadzenie dalszych badań klinicznych w Ugandzie.Agencja AFP zwróciła uwagę, że szczepionkę przeciwko szczepowi Bundibugyo opracowują również inne instytuty i znajdują się w fazie badań klinicznych. Trwają też prace nad dwoma alternatywnymi metodami leczenia.Ebola wykryta 50 lat temuObecna epidemia wirusa ebola jest siedemnastą od wykrycia choroby w 1976 roku, ale dopiero trzecią wywołaną przez rzadki szczep Bundibugyo, na który nie ma zatwierdzonej szczepionki ani leczenia. Epidemia skoncentrowała się w rozległym, bogatym w minerały i nękanym konfliktami północno-wschodnim regionie kraju.Szacuje się, że w ciągu ostatnich 50 lat z powodu eboli w Afryce zmarło w sumie ponad 15 tys. osób. Najtragiczniejsza w skutkach epidemia w DRK z lat 2018-2020 pochłonęła prawie 2,3 tys. ofiar śmiertelnych.Wirus ebola wywołuje silnie zakaźną, poważną chorobę, często kończącą się śmiercią. Rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami zakażonej osoby.Czytaj także: Władze DRK podały oficjalną liczbę ofiar eboli. Szokujące dane