Ostateczną decyzję podejmie Sejm. Sejmowa komisja regulaminowa pozytywnie zaopiniowała wniosek Prokuratury Europejskiej o uchylenie immunitetu posłowi Koalicji Obywatelskiej Wojciechowi Królowi. Jednocześnie negatywnie zaopiniowała wniosek o jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. Ostateczną decyzję w sprawie uchylenia immunitetu podejmie Sejm. Prokuratura Europejska chce postawić Wojciechowi Królowi zarzuty w śledztwie dotyczącym podejrzeń korupcji, płatnej protekcji oraz nieprawidłowości w rozporządzaniu unijnymi środkami.Wniosek o odroczenie sprawy odrzuconyPo początkowych trudnościach formalnych wniosek trafił pod obrady sejmowej komisji. Wcześniej prokurator generalna Prokuratury Europejskiej Laura Kovesi zwróciła się o przesunięcie debaty nad uchyleniem immunitetu, zapowiadając złożenie nowego wniosku obejmującego kolejne zarzuty wobec posła. Komisja nie przychyliła się jednak do tej prośby i przeprowadziła głosowanie.Przewodniczący komisji Jarosław Urbaniak (KO) wyjaśnił przed głosowaniem, że Europejski Prokurator Generalny zarzuca posłowi Królowi popełnienie dwóch czynów. Jak dodał, konieczne jest odrębne głosowanie każdego z zarzutów, ponieważ zarówno komisja, jak i Sejm mogą odmiennie ocenić każdy z nich. Podkreślił, że także konieczne jest odrębne głosowanie wniosku o wrażenie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła.Komisja za uchyleniem immunitetu Komisja opowiedziała się za przyjęciem wniosku Prokuratury Europejskiej o uchylenie immunitetu posłowi w sprawie obydwu czynów. W przypadku obu głosowań „za” było 15 posłów, „przeciw” – 1, również 1 wstrzymał się od głosu. Oznacza to, że komisji będzie rekomendować Sejmowi uchylenie immunitetu posłowi Królowi.W trzecim głosowaniu komisja opowiedziała się przeciwko wnioskowi o wyrażenie zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła KO – „za” było 7 posłów, „przeciw” – 9 osób, a 1 osoba wstrzymała się od głosu.Czytaj także: Tusk i Zełenski spotkali się w Lublinie. KPRM ujawniła temat rozmówKról: Byłbym gotowy zrzec się immunitetuPodczas posiedzenia komisji Wojciech Król odniósł się do wniosku Prokuratury Europejskiej.– Byłbym gotowy zrzec się immunitetu, żeby spotkać się z panią prokurator (Laurą Kovesi – red.) żeby złożyć wszystkie wyjaśnienia [...]. Natomiast muszę wziąć pod uwagę to, że ze względu na to, iż w Polsce postępowania są przewlekłe, gdybym zrzekł się immunitetu mógłbym nie mieć możliwości dowodzenia swojej niewinności (przed sądem – red.) ponieważ okaże się, że nastąpił błąd proceduralny – mówił podczas komisji.– Proszę o to, żeby komisja sejmowa, szanując prawo polskie i prawo europejskie, pozwoliła mi na to, że jeśli podejmę decyzję o zrzeczeniu się immunitetu, a mam do tego prawo na każdym etapie postępowania przed ostatecznym głosowaniem, żebym miał pewność, że ono jest skuteczne.Obszernie opowiadał też o przeszukaniach swojego domu, stresie z tym związanym i konsekwencjach rodzinnych. Mówił, że wchodzono do jego domu m.in., gdy był w Sejmie, a służby o tym wiedziały. Wskazywał też, że jako przewodniczący Rady Mediów Narodowych ma nienaruszalną kadencję.Braki i błędy formalne we wnioskuPodczas dyskusji Paweł Śliz (Polska 2050) – który został obrońcą Króla wybranym spośród posłów – zarzucał europejskiej prokurator generalnej, że we wniosku o uchylenie immunitetu są braki i błędy formalne i nie ma przedstawionych żadnych dowodów na winę posła Króla. Polityk złożył kilka wniosków, chciał m.in. bezskutecznie odroczenia posiedzenia komisji regulaminowej do czasu następnego posiedzenia Sejmu, które zaplanowane jest na początku września.W reakcji na ten wniosek Elżbieta Witek (PiS) zarzuciła posłom KO, że próbują „przeciągnąć” sprawę posła Króla i decyzja powinna zostać podjęta na bieżącym posiedzeniu komisji. Witek i inni posłowie PiS zarzucali większości sejmowej, że uchylała wielokrotnie, od razu immunitety posłom opozycji w drobniejszych sprawach.Tomasz Głogowski (KO) odpierał zarzuty o chęć przeciągania sprawy Króla, a na dowód podawał argument, że komisja pracuje – mimo wniosku Kovesi o przerwę. Głogowski jednocześnie zarzucił jej, że przyjechała do Sejmu nieprzygotowana pod względem tego, jak wygląda w Polsce procedura uchylenia immunitetu. Również argumentował, że Kovesi nie przedstawiła żadnych dowodów, że Król popełnił zarzucane mu czyny.Reprezentujący Króla adwokat Ryszard Kalisz dodał, że Prokuratura Europejska powinna mieć dowody już w chwili formułowania zarzutów i wniosku o uchylenie immunitetu.Czytaj także: Pożar na greckiej wyspie. Dwóch strażaków pochłonął ogieńAfera w Tramwajach ŚląskichCBA w komunikatach opisujących aferę w Tramwajach Śląskich pisała, że „z ustaleń śledztwa wynika również, że w kilku przypadkach korzyści finansowe przekazano posłowi. W związku z podejrzeniem płatnej protekcji Europejska Prokurator Generalna zwróciła się o uchylenie immunitetu temu politykowi”.Z kolei poseł 25 czerwca podkreślił, że treść wniosku „nie ma absolutnie nic wspólnego z oficjalnymi, sensacyjnymi komunikatami prokuratury”. „Brak w nim jakiegokolwiek związku z aferą korupcyjną w Tramwajach Śląskich, o której przez ostatnie tygodnie rozpisywały się media” – dodał poseł KO.Król powiedział PAP, że „prokuratura pisała, że chcą mi postawić zarzuty płatnej protekcji przy ustawianiu przetargów na modernizację w spółce Tramwaje Śląskie”. – Wniosek w ogóle tego nie dotyczy. Zupełnie inny kaliber – podkreślił wtedy poseł.CBA w komunikatach opisujących aferę w Tramwajach Śląskich pisała, że: „Z ustaleń śledztwa wynika również, że w kilku przypadkach korzyści finansowe przekazano posłowi. W związku z podejrzeniem płatnej protekcji Europejska Prokurator Generalna zwróciła się o uchylenie immunitetu temu politykowi”.Pełnomocnicy posła Króla w lipcu wezwali CBA do sprostowania i przeprosin. Uważają, że komunikaty Biura spowodowały, że ich klient został powiązany w mediach z aferą korupcyjną dotyczącą Tramwajów Śląskich, co – ich zdaniem – nie wynika z materiałów sprawy. – Treść tych komunikatów konsultowaliśmy z Prokuraturą Europejską – odpowiedziało CBA. Pełnomocnicy wezwali więc do sprostowania i przeprosin Prokuraturę Europejską.Zdaniem pełnomocniczki posła, adw. Marty Smołki publikowane przez Prokuraturę Europejską komunikaty sugerują, że jej klient „uczestniczył w opisanym mechanizmie korupcyjnym dotyczącym modernizacji infrastruktury tramwajowej, (...) a także w całokształcie mechanizmu korupcyjnego opisanego w komunikacie, mimo że taki zakres podejrzeń nie wynika z przedstawionych mu zarzutów ani dokumentów procesowych”. Wezwała również Kovesi „do niezwłocznego zaniechania naruszania dóbr osobistych” Króla oraz „usunięcia skutków dokonanych naruszeń”.Czytaj także: Amerykanom zaczyna brakować rakiet. Wojna z Iranem uszczupliła arsenał