Są w centrum uwagi. Walki na gołe pięści zyskują na popularności, stając się kontrowersyjną alternatywą dla tradycyjnych dyscyplin. Podczas gdy federacje takie jak Gromda stawiają na surowość i widowiskowość, eksperci boksu olimpijskiego, w tym Daniel Adamiec, ostrzegają przed ryzykiem dla zdrowia zawodników. Wrocławska prokuratura poinformowała we wtorek, że wnioskuje o areszt dla dwóch mężczyzn podejrzanych o udział w brutalnym pobiciu pary obywateli Ukrainy. Chodzi o zdarzenie, do którego doszło w niedzielę na ul. Okulickiego we Wrocławiu. Na nagraniu opublikowanym na platformach społecznościowych widać, jak trzech mężczyzn brutalnie bije Ukraińca oraz jego partnerkę, która próbuje go bronić przed agresorami. Początkiem agresji miała być sprzeczka w sklepie.Zatrzymanemu 27-letniemu Tomaszowi M. grozi do 5 lat więzienia, a 45-letniemu Adamowi C. do 7,5 roku. Ten drugi to zawodnik Gromdy, założonej w 2020 r. polskiej organizacji promującej walki bokserskie na gołe pięści. PAP zwróciła się do organizacji z prośbą o stanowisko w tej sprawie, ale do momentu publikacji nie otrzymała odpowiedzi.Czym jest Gromda? Na czym polegają walki na gołe pięściAdam C. ps. „Cycu” szerszej publiczności dał się poznać na gali Gromdy we wrześniu 2023 r., gdzie stoczył swój jedyny oficjalny pojedynek turniejowy, przegrywając w pierwszej rundzie przez nokaut z Damianem „Spejsonem” Waluchem.Przed galą portal Fighter.pl pisał o nim: „Ochroniarz nocnych klubów, kochający rodzinę i respektujący uliczną grę. Swój chłop, lubi trzasnąć dobrego schaba, dobić mięśnia na osiedlowej ławeczce, wypić zimnego browarka i spuścić bananom manto”.Przed pojawieniem się w Gromdzie Adam C. nie prowadził profesjonalnej kariery sportowej w tradycyjnych dyscyplinach. Jak sam przyznawał w wywiadach, jego przeszłość wiązała się z pobytem w więzieniu, a po wyjściu na wolność pracował m.in. jako ochroniarz w klubach nocnych i trenował sport amatorsko, co otworzyło mu drogę do walk na gołe pięści.Gromda zdobywa popularność. Na czym polegają walki na gołe pięści?Gale Gromdy odbywają się w specjalnym studiu w Pionkach, przy udziale głośnej publiczności stojącej tuż przy linach małego ringu (4 na 4 metry), co uniemożliwia unikanie walki i wymusza ciągłą wymianę ciosów. Walki odbywają się bez sędziów punktowych, z klimatem nawiązującym do podziemnych walk z lat 90.W turniejach nie obowiązuje limit wagowy, co pozwala na konfrontacje zawodników o skrajnie różnej masie i posturze. Głównym elementem każdej gali są turnieje pucharowe, w których bierze udział 8 zawodników walczących o główne nagrody pieniężne. Obok turniejów organizowane są pojedynki pojedyncze (superfighty) z udziałem najpopularniejszych lub najbardziej utytułowanych zawodników federacji.Standardowa walka składa się z czterech dwuminutowych rund. Jeśli jednak nie przyniosą one rozstrzygnięcia, zarządzana jest piąta runda finałowa, która nie ma limitu czasowego i trwa do momentu nokautu lub poddania się jednego z uczestników. Dozwolone są ciosy pięścią w przednie i boczne części głowy oraz tułów powyżej pasa, natomiast surowo zabrania się uderzeń głową, łokciami, kopnięć czy atakowania krtani i oczu.Taka formuła budzi zdecydowany sprzeciw w środowisku boksu olimpijskiego. Daniel Adamiec, trener WKB Rushh Kielce, podkreślił w rozmowie z PAP, że boks olimpijski jest dyscypliną nastawioną na bezpieczeństwo dzięki stosowaniu rękawic z odpowiednim wypełnieniem oraz ścisłemu podziałowi na kategorie wagowe.- Moim zdaniem po prostu szkoda zdrowia, bo życie człowiek ma tylko jedno. Każda taka walka bez rękawic, na gołe pięści, okupiona jest wieloma kontuzjami i według mnie to nie ma większego sensu – podkreślił Adamiec.Trener kieleckiego klubu zaznaczył, że w boksie olimpijskim priorytetem są zasady i technika, podczas gdy w walkach na gołe pięści „liczy się to, kto, jak i jak szybko znokautuje przeciwnika”. Adamiec kategorycznie odcina się od promowania takich form rywalizacji wśród swoich zawodników, twierdząc, że obu tych światów nawet nie ma co porównywać ze względu na przepaść w kwestiach ochrony zdrowia.Założycielem Gromdy jest Mariusz Grabowski. Przed jej założeniem współtworzył format łączący tradycyjny boks z elementami show w Tymex Boxing Promotion. Mężczyzna w przeszłości został skazany m.in. na 2,5 roku więzienia za udział w porwaniu biznesmena.Walki na gołe pięści. Czym jest federacja Gromda?Gromda na swoich platformach społecznościowych prezentuje treści dot. migrantów i „polskich chuliganów”. „Tu jest Polska. To jest nasz kawałek ziemi i nasze zasady. Jeśli komuś się nie podoba, to wynocha” – czytamy w jednym z wpisów. Wpisy są opatrzone m.in. zdjęciami zawodników organizacji z młotami oraz pałkami. Konto Gromdy na Facebooku obserwuje 528 tys. osób.To nie pierwsza organizacja promująca walki, która wywołała kontrowersje. Wiosną tego roku planowane przez federację Prime MMA wydarzenie „Kloszard Kombat” wywołało falę oburzenia opinii publicznej po tym, jak w walkach mieli brać udział m.in. ludzie bezdomni. Po krytyce, m.in. ze strony polityków i aktywistów, oraz po cofnięciu zgody na wynajem hali przez władze Lubina, federacja ostatecznie wycofała się z organizacji tego formatu. Biuro poselskie Katarzyny Kotuli złożyło 31 marca do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku zawiadomienie w tej sprawie.Wśród organizatorów tego rodzaju spotkań jest również założona w 2018 r. federacja Fame MMA. W galach brali udział patostreamerzy, m.in. Daniel „Magical” i „Rafonix”. Do tej pory federacja zorganizowała 31 gal, z czego ostatnia odbyła się 9 maja w Koszalinie. Portal sportowy Meczyki.pl oszacował, że podczas 30. jubileuszowej gali federacja mogła zarobić od 20 do 30 mln zł.Odbiorcami patostreamów, w tym patowalk, są dzieci. Według badania konsumenckiego Urzędu Komunikacji Elektronicznej przeprowadzonego we wrześniu ub.r. na osobach w wieku od 7 do 17 lat ponad jedna czwarta (27,8 proc.) dzieci i młodzieży przyznała się do oglądania patostreamingów. Największy odsetek odbiorców stanowią osoby w wieku 10-12 lat (34,1 proc.) oraz osoby między 7. a 9. rokiem życia (30,6 proc.). Czytaj także: Zmiany w życiu Świątek. „Byłam raczej naiwna”