Finał sezonu mógł być we wtorek. Jarosław Kaczyński, gdyby chciał, wykluczyłby we wtorek Mateusza Morawieckiego i jego stronników z Prawa i Sprawiedliwości, bo wystarczył do tego tylko jego wniosek. Takiego wniosku prezes partii najwyraźniej jednak nie złożył i sprawę postanowił przeciągać. Przyszłością członków stowarzyszenia Rozwój Plus zajmie się bowiem rzecznik partyjnej dyscypliny Karol Karski. To dłuższa ścieżka wykluczania ze struktur PiS. Temat wykluczenia członka Prawa i Sprawiedliwości obejmuje rozdział 10. statutu partii, na który składają się art. 39, 40, 41, 42, 43. Za co członek PiS ponosi więc odpowiedzialność dyscyplinarną?Statut PiS i wykluczenie członka„Członek PiS ponosi odpowiedzialność dyscyplinarną w razie nieprzestrzegania postanowień Statutu, niestosowania się do decyzji władz PiS, postępowania sprzecznego z programem PiS, prowadzenia działalności stanowiącej zagrożenie dla interesów PiS” – czytamy w art. 39.Ta ostatnia z wymienionych wyżej przewin, biorąc pod uwagę niechęć Jarosława Kaczyńskiego do stowarzyszenia Rozwój Plus, raczej się dokonała. W związku z tym we wtorek zebrał się Komitet Polityczny PiS, który jest władny podejmować decyzje o wykluczaniu członków.„W przypadku rażącego naruszenia zasad statutowych i obowiązków członka PiS uniemożliwiającego lub zagrażającego realizacji celów programowych lub linii politycznej PiS, Komitet Polityczny PiS może na wniosek: Prezesa PiS, Rzecznika Dyscyplinarnego PiS, Sekretarza Generalnego PiS, Zarządu Okręgowego, Klubu (Koła, Zespołu) Parlamentarnego PiS lub w uzasadnionych przypadkach jego Przewodniczącego, podjąć uchwałę o wykluczeniu członka z PiS albo o zakazie pełnienia przez niego funkcji we władzach PiS przez okres od 6 miesięcy do 2 lat.” – głosi art. 41 statutu.Oznacza to, że gdyby Jarosław Kaczyński miał taką wolę, aby się dziś z Morawieckim i Rozwojem Plus pożegnać, to by się pożegnał. Wystarczyło złożyć właściwy wniosek. Rzecznik partyjnej dyscypliny Karol Karski nie był prezesowi do niczego potrzebny.Drugi sezon serialu o rozłamie w PiSKaczyński wybrał jednak drugi sezon serialu o rozłamie w PiS. Skierowanie sprawy do rzecznika dyscypliny to bowiem, według statutu, dłuższa ścieżka pożegnania się z teoretycznie niechcianym członkiem partii.Według rzecznika prasowego PiS Rafała Bochenka procedura ta potrwa kilkanaście najbliższych dni. Chodzi o 44 osoby, które nie podpisały lojalki o nieprzynależności do innych stowarzyszeń politycznych.„Celem postępowania dyscyplinarnego jest ustalenie czy i w jakich okolicznościach osoba obwiniona dopuściła się przewinień dyscyplinarnych, o których mowa w art. 39.” – czytamy w art. 42, pkt 2 statutu.Teraz pozostaje pytanie, jak to „ustalanie” przewin będzie wyglądać i ilu zwolenników z tych 44 pozostanie przy Mateuszu Morawieckim, gdy rzecznik dyscyplinarny „ustali”, czy doszło do np. „prowadzenia działalności stanowiącej zagrożenie dla interesów PiS”.Czytaj także: Wassermann o przyszłości PiS. „Prezes ma umysł jak brzytwa”