Marcin Bosacki w „Pytaniu dnia”. – Im PiS jest słabszy, tym lepiej dla Polski. Być może prezes Kaczyński żałuje tego konfliktu, pytanie czy Morawiecki tego żałuje. Według pierwszych sondaży PiS-owi spada o 6-7 proc., a ugrupowanie Morawieckiego jest powyżej progu – mówił Marcin Bosacki sekretarz stanu w MSZ i poseł KO w „Pytaniu dnia”. Marcin Bosacki został zapytany przez redaktora Macieja Zakrockiego o niespodziewaną decyzję Komitetu Politycznego PiS, który – wbrew zapowiedziom – formalnie nie wykluczył członków stowarzyszenia Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego, tylko skierował sprawę do rzecznika dyscyplinarnego partii Karola Karskiego. W ocenie Bosackiego to „dalszy ciąg bałaganu w PiS”.– To, że sławny z „afery meleksowej”, czyli zniszczenia meleksa – prawdopodobnie pod wpływem – pan Karol Karski będzie teraz decydował czy Morawiecki i jego kompania są jeszcze w PiS-ie nie wymyśliłby najlepszy komik. To dobrze obrazuje stan tej partii – stwierdził gość „Pytania dnia”.Zobacz również: „Kaczyński odstrzelił sobie płuco”. Czy to koniec PiS?Prezes Kaczyński żałuje rozłamu?Bosacki został następnie zapytany o to, czy decyzja władz PiS-u mogła być podyktowana pierwszymi sondażami, które pokazuję paroprocentową stratę poparcie dla partii i relatywnie dobry wynik ugrupowania Morawieckiego – przekracza próg wyborczy. Polityk KO stwierdził, że „notowania PiS-u nie martwią mnie i mojej formacji”.– Im PiS jest słabszy, tym lepiej dla Polski. Być może prezes Kaczyński żałuje tego konfliktu, pytanie czy Morawiecki tego żałuje. Według pierwszych sondaży PiS-owi spada o 6-7 proc., a ugrupowanie Morawieckiego jest powyżej progu (...) Im większa jest przewaga największej partii w Polsce – obecnie KO – nad PiS-em, tym dla Polski lepiej – odparł parlamentarzysta.Zdaniem Bosackiego, decyzja Komitetu Politycznego PiS-u jest „dziwna” i „świadczy o tym, że prezes Kaczyński ma wątpliwości czy dobrze uczynił”– Ale chyba z powrotem nie uda się już tego bałaganu zamieść do jednego pudełka – stwierdził sekretarz stanu.Zobacz także: Wewnętrzne konflikty opozycji. „Nie ma się z czego cieszyć”Prognozy na rok przed wyboramiBosacki odniósł się także do sondażu IBRiS dla „Rz”, który wskazuje, że możliwość utworzenia rządu – w różnych konfiguracjach – mają tylko ugrupowania silnie prawicowe (PiS, Konfederacja, Konfederacja Grzegorza Brauna i Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego). Polityk KO zwrócił uwagę, że to „są sondaże z pierwszych godzin - po wydawałoby się – rozpadzie PiS-u”.– Zawsze jest efekt świeżości dla nowych partii. Przez kilka pierwszych tygodni zawsze mają dobre notowania, zwłaszcza gdy wśród założycieli są dość znane postaci. One z całą z pewnością spadną – ocenił.Bosacki dodał, że „z obecnych notowań wynika, że blok koalicji 15 października i szeroki blok prawicy od ugrupowania Morawieckiego po Konfederację Brauna mają mniej więcej podobne poparcie”. – Jednak ze względu na to, że PSL i dwie formacje, które zostały po Polsce 2050 nie przechodzą progu, to potencjalnie prawica ma więcej mandatów. Jednak jest jeszcze rok do wyborów. Kluczowe będzie to czy wokół PSL-u powstanie formacja, która przekroczy 5 proc., jeśli tak, to nasze zwycięstwo jest praktycznie pewne – uważa parlamentarzysta.Poseł podkreślił, że „jeżeli różnica między nami (KO) i PiS-em będzie duża, to dzięki metodzie liczenia głosów D'Hondta będziemy mieć znaczącą przewagę”.– Wtedy nawet jak zdobędziemy 34-35 proc. głosów, to możemy mieć liczbę głosów w okolicy większości parlamentarnej. Ostatni rok chcemy skończyć mocnym finiszem, żeby jak najwięcej Polek i Polaków na nas głosowało – podsumował Bosacki. Zobacz też: Konflikt w PiS się zaostrza. „Będzie wysyp haków”