Obyło się bez obrażeń. Niewielki samolot awaryjnie wylądował na plaży w Huntington Beach w amerykańskim stanie Kalifornia. Na pokładzie oprócz pilota znajdował się jego 16-letni siostrzeniec. Na szczęście nikt nie ucierpiał. Do incydentu doszło w poniedziałek tuż po godzinie 14 czasu miejscowego. Samolot Piper PA-28 Cherokee o numerze rejestracyjnym N4512R wystartował z lotniska John Wayne w Santa Ana i kierował się do Van Nuys. Po około 5 minutach, kiedy osiągnęli wysokość około 1000 stóp, pilot stwierdził problem z silnikiem.– Cherokee 4521 Romeo, Mayday, Mayday, Mayday. Straciliśmy silnik – powiedział pilot Mike Bremner do wieży kontrolnej. – Właśnie zbliżamy się do linii brzegowej i wylądujemy na plaży. Tuż przed kominami – oświadczył.Awionetka wylądowała na plaży w pobliżu Magnolia Street i Pacific Coast Highway. Zatrzymała się około 3 kilometry na południe od molo, którego okolice są jeszcze bardziej zatłoczone niż zwykle ze względu na odbywający się prestiżowy turniej US Open of Surfing 2026.Start bez zakłóceń i awaryjne lądowanieNa pokładzie oprócz pilota znajdował się jego 16-letni siostrzeniec. Nie odnieśli oni żadnych obrażeń. Nie ucierpiał także nikt na ziemi. – Myślę, że mamy ogromne szczęście – przyznał Bremner. Dodał, że kontrole przed lotem przebiegły prawidłowo, zaś start również przebiegał bez zakłóceń.Przyczynę wypadku będzie ustalać Federalna Agencja Awiacji (FAA) zbada przyczyny wypadku. Wiadomo, że samolot należy do organizacji pozarządowej Elder Abuse Air Force, pomagającej seniorom – ofiarom przemocy. Czytaj także: Kolejna niebezpieczna bolączka Boeinga. „Może spowodować obrażenia”