Realne zagrożenie życia. W amerykańskiej bazie lotniczej Osan, w koreańskim Pyeongtaek doszło do wycieku białego fosforu, w związku z czym władze zaleciły okolicznym mieszkańcom ewakuację. Wdychanie tej substancji może doprowadzić do śmierci. Jak podają południowokoreańskie media, wyciek zgłoszono we wtorek (28 lipca) około godziny 16.54 (czasu lokalnego) w bazie lotniczej Osan, znanej również jako K-55, w Pyeongtaek.Biały fosfor wytwarza gęsty, biały dym w kontakcie z tlenem i jest używany przez wojsko do tworzenia zasłon dymnych. Substancja ta jest wysoce reaktywna i może nawet dojść do jej samozapłonu w powietrzu. Kontakt ze skórą może spowodować również poważne oparzenia, a wdychanie dużych ilości jego oparów może być śmiertelne.Szefostwo bazy Osan potwierdza „incydent naziemny”„Strażacy zostali wysłani na miejsce po otrzymaniu zgłoszenia o podejrzeniu wycieku substancji chemicznej z amunicji. Władze wysłały dziewięć pojazdów i 31 funkcjonariuszy, aby odgrodzić teren i wdrożyć środki bezpieczeństwa” – poinformował zaraz po zdarzeniu „The Korea Herald”.Szefostwo bazy lotniczej Osan potwierdziła „incydent naziemny”. Poinformowano też o utworzeniu 300-metrowego kordonu bezpieczeństwa wokół miejsca zdarzenia, jednocześnie zdementowano doniesienia o ewakuacji bazy. Amerykańskie dowództwo nie wskazało, jaki materiał został użyty, ani nie podało szczegółów na temat charakteru lub przyczyny incydentu.Czytaj także: Tragedia podczas ćwiczeń. Pojazd opancerzony przejechał żołnierzaLokalne władze oświadczyły, że straż pożarna, policja i wojsko planują zbadać dokładną przyczynę wycieku, gdy tylko teren zostanie uznany za bezpieczny.