Podważa sankcje. Tatiana Nawka, żona Dmitrija Pieskowa, rzecznika rosyjskiego dyktatora Władimira Putina, wszczęła postępowanie prawne mające na celu uchylenie sankcji nałożonych na nią przez Unię Europejską po pełnoskalowej agresji na Ukrainę. Domaga się 2 milionów euro odszkodowania. 51-letnia Tatiana Nawka, była mistrzyni olimpijska w łyżwiarstwie figurowym z Turynu, została objęta sankcjami w czerwcu 2022 roku „w związku z działaniami podważającymi lub zagrażającymi integralności terytorialnej, suwerenności i niepodległości Ukrainy”.Na listę osób zaangażowanych w działania reżimu Władimira Putina wobec Ukrainy trafili wówczas także między innymi jej córka Elizawieta i syn Nikołaj. Restrykcje obejmują zakaz wjazdu na teren Unii Europejskiej oraz ograniczenia finansowe.Żona Pieskowa przed ETSKobieta urodzona w Ukraińskiej Socjalistycznej Republice Sowieckiej, ale będąca obywatelką Rosji stara się o uchylenie sankcji za pośrednictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości.Jej prawnicy twierdzą, że powód nałożonych na nią ograniczeń nie został odpowiednio przedstawiony. Twierdzą też, że popełniono błędy prawne, błędy w ocenie faktów oraz że Bruksela nie udowodniła wystarczającego związku między nią a deklarowanym celem sankcji.Czytaj także: Rosja grozi. „Polska powinna zastanowić się nad swoim bezpieczeństwem”Nawka domaga się od Rady Unii Europejskiej odszkodowania za szkody materialne, utratę reputacji i inne szkody niematerialne w łącznej kwocie nieco ponad 2 mln euro.Tatiana Nawka, objęta także sankcjami amerykańskimi i brytyjskimi, jest żoną Dmitrija Pieskowa, rzecznika Kremla, z którym ma córkę Nadieżdę. Ślub z pompą wzięli 1 sierpnia 2015 roku. Pieskow popisywał się wówczas zegarkiem Richard Mille RM 52-01, kosztującym wówczas 620 tysięcy dolarów. Zamordowany później Aleksiej Nawalny dopytywał, skąd stać go na taki zegarek. Tłumaczenia były takie, że to prezent ślubny od Nawki oraz że pożyczył od przyjaciela. Potem przestał tłumaczyć, skąd bierze luksusowe zegarki.