Bojownicy ogłaszają blokadę. Siły Zbrojne Arabii Saudyjskiej miały w poniedziałek masę pracy. Kraj został zaatakowany przez wspieranych przez Iran bojowników Huti oraz proirańską milicję z Iraku. Ministerstwo obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało o przechwyceniu i zniszczeniu kilku dronów, których celem była stolica Rijad oraz instalacje petrochemiczne na wschodzie kraju. Drony miały zostać wystrzelone z Iraku przez proirańskie milicje.Resort oświadczył w komunikacie, że „ataki zostały przeprowadzone z terytorium Iraku przez bojówki terrorystyczne wspierane przez Iran”.Arabia Saudyjska potępiła to zdarzenie i wezwała stronę iracką do powstrzymywania ataków prowadzonych z jego terytorium. Władze królestwa „podkreślają konieczność podjęcia przez rząd Iraku wszelkich niezbędnych środków w celu zapobieżenia wykorzystywaniu jego terytorium jako miejsca dokonywania agresji” – wskazano w oświadczeniu.Huti atakują saudyjski portKraj prowadzi też wymianę ognia w bojownikami Huti, wspieranymi przez Iran. Przechwytywane są rakiety wystrzelone z Jemenu w kierunku rafinerii w saudyjskim porcie Janba. To ważny węzeł przesyłu saudyjskiej ropy, kończy się tu bowiem rurociąg, którym płynie ropa naftowa ze złóż po drugiej stronie Półwyspu Arabskiego w Zatoce Perskiej.Rzecznik wojskowy Hutich Yahya Saree twierdził, że poniedziałkowy atak była reakcją na, jak to określił, wtargnięcie saudyjskich dronów na jemeńską przestrzeń powietrzną. – Zaatakowaliśmy dronami szereg wrażliwych miejsc i punktów związanych z dostawami i transportem ropy naftowej ze wschodniej Arabii Saudyjskiej do Janby – przekonywał.Jednocześnie Saudyjczycy atakują Hudejdę, portowe miasto nad Morzem Czerwonym, kontrolowane przez rebeliantów. Przepływa tamtędy większość importu towarów handlowych i humanitarnych do kontrolowanego przez Hutich północnego Jemenu. Należąca do nich telewizja Al Masirah poinformowała, że celem saudyjskich ataków były obiekty telekomunikacyjne oraz położona u wybrzeży wyspa Kamaran.Bojownicy ogłaszają blokadęW miniony poniedziałek 20 lipca Huti ogłosili blokadę saudyjskich portów, ostrzegając firmy żeglugowe, że ich tankowce narażą się na ataki, jeśli będą z nich korzystać. Zapowiedzieli „embargo morskie przeciwko zbrodniczemu wrogowi z Arabii Saudyjskiej, oparte na zasadzie 'oko za oko', obowiązujące natychmiast po wydaniu tego oświadczenia”.Zagrozili również blokadą cieśniny Bab Al-Mandab, która jest dla Morza Czerwonego tym, czym cieśnina Ormuz dla Zatoki Perskiej. Wywindowało to ceny ropy naftowej powyżej 100 dolarów za baryłkę. Jemeńczycy nie zrealizowali jednak gróźb o zamknięciu cieśniny.W sobotę Huti poinformowali, że wystrzelili rakiety i drony w kierunku Arabii Saudyjskiej w odpowiedzi na saudyjskie naloty na strategicznie ważne miasto Al-Hudajda nad Morzem Czerwonym. Jemeński atak wymierzony był w instalacje należące do Aramco, największej firmy naftowej na świecie.Czytaj także: Skutki eskalacji. Baryłka ropy znów powyżej 100 dolarów