Ireneusz Raś pod ostrzałem. Wiceminister sportu Ireneusz Raś, kilka lat temu, kupił w Łodzi mikrokawalerki na wynajem, które potem trafiały do jego rodziny. Ostatnio polityk, kierował zespołem zajmującym się poprawkami do ustawy regulującej wynajem lokali. Jak zwraca uwagę portal money.pl, z zapisów zniknęło kilka bardziej restrykcyjnych rozwiązań. Ireneusz Raś w 2020 roku kupił trzy mikrokawalerki na wynajem. Były to lokale o powierzchni 12,40, 12,98 i 13,05 metrów kwadratowych. Potem trafiły one do jego brata (dwie) oraz do byłej żony. Tego typu lokale często wykorzystywane są w ramach tzw. najmu krótkoterminowego. Najczęściej oznacza to, wykorzystywanie tego typu lokali na imprezy, co może być uciążliwe dla okolicznych mieszkańców.Zapis o regulacji najmu lokali znika w ostatniej chwili14 lipca rząd przyjął nowelizację ustawy o usługach hotelarskich. Za poprawkami stało Ministerstwo Sportu i Turystyki – a pracami nad poprawkami w resorcie kierował Ireneusz Raś. Zmiany w przepisach miały objąć m.in. wynajem krótkoterminowy. To problem, którym mierzy się wiele krajów Europy i radzi sobie na różne sposoby. Są to m.in. limity dni wynajmu, licencje i ograniczenia strefowe. Takie metody wprowadzono m.in. we Francji, Hiszpanii, Włoszech, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Portugalii, Irlandii i Belgii.Czytaj także: Mieszkanie to nie hotel. Ministra chce ograniczyć wynajem krótkoterminowyW polskiej nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich znajdował się zapis o strefach wolnych od najmu krótkoterminowego. Takie prawo mogłyby stosować na swoim terenie gminy. Tydzień przed głosowaniem w Sejmie rozwiązanie to jednak zostało wykreślone. Ireneusz Raś nie widzi konfliktu interesówZ takimi działaniem nie zgodziła się minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zgłaszając zdanie odrębne w tej sprawie.Rezygnacji z zapisu dającego swobodę wyboru gminom, bronił publicznie Ireneusz Raś.„Przekonywał, że strefy wolne od najmu »nie są konieczne«, a 60 proc. korzystających z najmu krótkoterminowego to polskie rodziny, również wielodzietne, których nie stać na hotel” – podaje Money.pl.Czytaj także: Za dużo turystów, za mało mieszkań. UE reaguje na problemy z wynajmemJak podkreślają autorzy artykułu w money.pl polityk, który wszedł do Sejmu z listy PSL-Trzecia Droga stwierdził też, że nie dostrzega konfliktu interesów między kierowaniem pracami nad ustawą regulującą najem krótkoterminowy a faktem, że w budynku funkcjonującym jako aparthotel mają lokale jego brat i była żona.