Miliony dla miasta. Wenecja zakończyła eksperyment z biletami wstępu do historycznego centrum miasta. W słynnym mieście miłości za możliwość spaceru pośród kanałów, mostów i miejsc kojarzonych z romantycznymi pocałunkami jednodniowi turyści musieli zapłacić. Do miejskiej kasy z tego tytułu wpłynęło ponad 5 mln euro. Program ruszył 3 kwietnia i obowiązywał przez 60 dni. Obejmował wszystkie weekendy oraz wybrane okresy wzmożonego ruchu turystycznego. Opłatę musiały uiścić osoby odwiedzające Wenecję bez noclegu. Zwolnieni z niej byli m.in. mieszkańcy, turyści nocujący w mieście oraz dzieci do 14. roku życia. Bilety kosztowały 5 lub 10 euro, a za ich brak groziła kara w wysokości od 50 do 300 euro.Jak poinformowały władze miasta, wydano ponad 650 tys. płatnych voucherów. Wstępne analizy wskazują również na spadek liczby turystów w dniach, gdy ruch był największy.Szczegółowe wyniki oraz pełne podsumowanie programu mają zostać przedstawione w najbliższych dniach.Biletowany wstęp do historycznego centrum to jedno z rozwiązań, które mają ograniczyć nadmierną turystykę jednodniową i poprawić komfort życia mieszkańców. W praktyce oznaczało to, że nawet zakochani przyjeżdżający do Wenecji tylko na jeden dzień musieli zapłacić za możliwość spaceru i pocałunku w jednym z najbardziej romantycznych miast świata.Czytaj także: Wenecja zamiast Bengalu. Film błędnie opisany jako tortury muzułmanina