Ataki na Iran i jej piosenka. Na oficjalnym profilu siedziby prezydenta USA pojawił się kolejny kontrowersyjny klip stworzony przez sztuczną inteligencję. Wideo promuje operację wojskową skierowaną przeciwko Iranowi. Nagranie zwróciło uwagę Katy Perry, której przebój „Fireworks” posłużył jako muzyczne tło dla materiałów przedstawiających naloty na bliskowschodni kraj. Amerykańska artystka podkreśliła, że nie wyraziła zgody na użycie jej utworu i stanowczo odcięła się od przekazu, z którym został powiązany. Kontrowersje wywołało nagranie opublikowane na oficjalnym koncie Białego Domu w serwisie TikTok. Wideo przedstawia materiały z amerykańskich nalotów, a eksplozje zostały zsynchronizowane z fragmentem refrenu „Firework”, jednego z największych hitów Katy Perry. Filmik opatrzono wymownym podpisem: „Iran has been warned”, czyli w wolnym tłumaczeniu: „Iran został ostrzeżony”. Publikacja szybko wywołała falę krytyki. I zwróciła uwagę samej piosenkarki.Kontrowersyjne wideo na oficjalnym koncie Białego DomuFilmik zamieszczony na oficjalnym koncie Białego Domu ma ponad 6 milionów wyświetleń. Opublikowana animacja została wygenerowana przez AI i nawiązuje do popularnego serialu „Rick i Morty”.W zamieszczonym na platformie X oświadczeniu Perry napisała, że jest „głęboko zszokowana i wściekła” z powodu użycia jej muzyki w takim kontekście. Podkreśliła również, że nie udzieliła zgody na wykorzystanie jej utworu, a gdyby tak się stało – z pewnością, by jej nie wyraziła. „Nikt mnie o to nie zapytał i absolutnie tego nie popieram” – zaznaczyła.Artystka przypomniała także, jakie przesłanie od początku niosła ze sobą piosenka „Firework”, którą wypuściła w 2010 roku. „Napisałam ją jako hymn nadziei, uzdrowienia i wewnętrznej siły dla ludzi przechodzących przez najtrudniejsze chwile w swoim życiu” – zaznaczyła. I dodała, że wykorzystanie jej jako ścieżki dźwiękowej do materiałów przedstawiających działania wojenne jest „całkowitym pogwałceniem wszystkiego, co ten utwór reprezentuje”. To nie pierwszy raz, gdy znani muzycy protestują przeciwko sięganiu po ich twórczość przez administrację Donalda Trumpa. W ostatnich latach podobne zastrzeżenia zgłaszali między innymi Celine Dion, Ariana Grande, Kesha, Bruce Springsteen, Sabrina Carpenter czy Neil Young, argumentując, że ich utwory są wykorzystywane w sposób sprzeczny z ich intencjami i wartościami. Czytaj także: Trump po raz trzeci przeszedł test sprawności umysłowej