Horror w Wenezueli. Dziewięć osób zostało rannych po tym jak piorun uderzył w lotnisko Arturo Michelena w Walencji w Wenezueli. To czterej członkowie Boliwariańskiej Gwardii Narodowej (GNB) i pięciu pracowników linii lotniczych. Wyładowanie miało miejsce obok miejsca postojowego trzech samolotów. Gwałtowna burza przeszła w nocy z soboty na niedzielę nad międzynarodowym lotniskiem w Arturo Michelena w Walencji, drugim w kraju pod względem ruchu pasażerskiego. W pewnym momencie jeden z piorunów uderzył w teren zielony obok jednej z płyt obiektu, na której stały trzy samoloty. Wyładowanie poraziło dziewięć osób znajdujących się w pobliżu. Według dziennika „El Pitazo”, wśród nich było czterech członków Boliwariańskiej Gwardii Narodowej (GNB) i pięciu pracowników linii lotniczych. Nie wiadomo w jakim są stanie. Dwóm innym osobom lżej poszkodowanym, udzielono pomocy na miejscu, a potem przebadano kontrolnie w szpitalu. Loty z lotniska w Walencji były zawieszone przez kilka godzin. Żaden z samolotów nie został uszkodzony podczas burzy. W sobotę w intensywne opady i burze przeszły przez centralną część Wenezueli, doprowadzając do lokalnych podtopień. Czytaj także: Piorun uderzył w stado owiec. Blisko setka zwierząt nie przeżyła