Ratownicy walczyli o życie. Mimo reanimacji nie udało się uratować 67-letniej kobiety, która w sobotnie popołudnie wpadła do studni we Frydrychowicach (woj. małopolskie). Teraz służby wyjaśniają, jak doszło do tej tragedii. W sobotę 25 lipca, kilka minut po godz. 13:00, służby otrzymały wezwanie do Frydrychowic w gminie Wieprz. 67-letnia kobieta wpadła do studni o wymiarach 60 na 40 cm. – Seniorkę zdołali wydobyć członkowie rodziny. Po przybyciu załogi pogotowia i strażaków podjęto resuscytację krążeniowo-oddechową. Niestety pomimo prób ratunku lekarz stwierdził zgon kobiety – poinformował kpt. Hubert Ciepły, rzecznik prasowy Małopolskiej Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej. Nieznane okoliczności W akcji uczestniczyło ponad 20 strażaków PSP oraz Ochotniczej Straży Pożarnej. Okoliczności tragedii będą teraz ustalać policjanci pod nadzorem prokuratora. Przyczynę śmierci kobiety wyjaśni sekcja zwłok. Czytaj także: Złodzieje okradli remizę. Przepadł sprzęt ratujący życie