Mordercy grozi dożywocie. Zabójca z zimną krwią przygotował we wrześniu 2024 plan zbrodni w liceum Apalachee w Georgii, mimo to nie przyznawał się do zabicia czterech osób. 16-letni Colt Gray zmienił jednak zdanie. Grozi mu dożywocie. Gray przyznał się do wszystkich 55 zarzutów, w tym czterech zabójstw w strzelaninie z 4 września 2024 roku. Zginęło wówczas dwóch uczniów i dwóch nauczycieli. Jak podała Associated Press, nastolatek, sądzony jak dorosły, zmienił wcześniejsze stanowisko i wycofał się z deklaracji niewinności.Ofiary nie mają litości dla mordercyPrzyznanie się do winy oznacza, że Grayowi grozi co najmniej dożywotnie więzienie. Sędzia zdecyduje, czy będzie mógł ubiegać się o przedterminowe zwolnienie po wysłuchaniu rodzin ofiar, świadków i argumentów obu stron.Podczas rozprawy matka jednej z ofiar, 14-letniego Masona Schermerhorna, powiedziała, że nie wybacza sprawcy. – Te decyzje należały wyłącznie do niego – podkreśliła, dodając, że jej syn „zasługiwał na przyszłość, a Colt mu ją odebrał”. Czytaj także: Strzelanina z agentami ICE. Nie żyje jedna osobaWdowa po nauczycielu Richardzie Aspinwallu mówiła z kolei, że śmierć męża oznacza dla rodziny „dożywotni wyrok żałoby i traumy”, prosząc o karę dożywocia bez możliwości zwolnienia warunkowego. Tego samego domagała się także jedna z postrzelonych uczennic, która opisała przed sądem długą rehabilitację i zmagania z lękiem po ataku. Dyrektorka szkoły Jessica Rehberg oceniła, że „okrutne czyny” Graya zasługują na „najsurowsze konsekwencje”.Ojciec Colta Graya współwinny masakry w ApalacheeWedług AP śledczy uznali, że nastolatek starannie zaplanował atak. Miał przynieść karabin do szkoły ukryty w tubie na plakat, a wcześniej sporządzić notatki z planem zamachu, diagramami oraz szacunkami liczby potencjalnych ofiar. Prokuratura podała również, że w jego pokoju znaleziono „ołtarzyk” poświęcony Nikolasowi Cruzowi, sprawcy masakry w szkole w Parkland na Florydzie w 2018 r.W marcu ława przysięgłych uznała za winnego ojca nastolatka, Colta Graya, m.in. nieumyślnego spowodowania śmierci i współodpowiedzialności za zabójstwa. Według prokuratury to on podarował synowi karabin użyty podczas ataku.Czytaj także: Strzelanina na imprezie urodzinowej dziecka. Nie żyją cztery osobyŚledczy zarzucali mu także, że mimo pogarszającego się stanu psychicznego chłopca, ojciec nie doprowadził do zapewnienia mu pomocy. Matka nastolatka, żyjąca w separacji z mężem, zeznała natomiast, że przed tragedią bezskutecznie namawiała go do zabezpieczenia broni i uniemożliwienia dostępu do niej synowi.