„Pytanie dnia”. To jest dobra informacja dla Polski. Uważam, że PiS źle zasłużył się dla Polski – komentował wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk w rozmowie z Aleksandrą Pawlicką w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info. Polityk odniósł się w ten sposób do kryzysu, który w tych dniach dotyka Prawo i Sprawiedliwość. Gość Aleksandry Pawlickiej rozpad PiS określił jako „dobre wiadomości”. – Dowiedzieliśmy się o czymś, o czym mówiliśmy od pewnego czasu – to środowisko polityczne de facto zbankrutowało – przekonywał. Wskazał, że wcześniej cały PiS łączyła władza, a później chęć uniknięcia odpowiedzialności. – Jak słucham ich konferencji prasowych, to jestem głęboko przekonany, że tych ludzi nie łączy już nic i nie ma wspólnego mianownika, żeby byli razem i dziś to pokazali – dowodził Cezary Tomczyk.CZYTAJ TAKŻE: „Maślarze” triumfują, ale „harcerze” nie powiedzieli ostatniego słowaWiceszef MON zwrócił uwagę, że „jeżeli padają tam epitety – jeden polityk PiS-u pisze do drugiego per „stul pysk” – to znaczy, że tam się coś głęboko źle dzieje”. Tomczyk: Dobra informacja dla PolskiPytany o to, co ta sytuacja oznacza dla rządu, odparł, że „nic”. – To jest dobra informacja dla Polski. Uważam, że PiS źle zasłużył się dla Polski. My do dzisiaj zbieramy żniwo – w sądownictwie, w prokuraturze – wyliczał, podkreślając, że jego oponenci polityczni „obiecywali złote góry, a to wszystko była ślepa uliczka”. – Trybunał Konstytucyjny nie działa, prokuratura działa gorzej, postępowania są przewlekłe. W każdy element, w który oni się zgłębili, jest właściwie gorzej – mówił wiceszef MON, dodając, że „w związku z tym rozpad tego środowiska jest dobry dla Polski”. Wyrzucenie byłego premiera? „Gruba sprawa”– Oni się nie lubią ani nie szanują. Dzisiaj pan (Mariusz) Błaszczak, który był ministrem obrony, mówi, że wiceminister Dworczyk i premier Morawiecki byli przeciwni zakupowi F-35 dla polskiej armii. To są argumenty, które obnażają to środowisko. Oni uważają, że druga strona była zła – przypomniał. – Szkodzą Polsce, im szybciej się rozpadną, tym lepiej – ocenił. Tomczyk przestrzegł przed przedwczesną euforią, zaznaczając, że choć mamy do czynienia z kryzysem w obozie prawicy, do wyborów pozostało półtora roku. Przyznał, że „to jest gruba sprawa, jeśli wyrzuca się byłego premiera. Premier to jest ktoś, kto dzierży spuściznę tego rządu”. Jak podkreślił, nie można jednocześnie chwalić się swoją spuścizną i jej odrzucać.ZOBACZ TAKŻE: Kaczyński wyrzuca posłów. Morawiecki poza PiS