„Chcecie mnie usunąć z partii...”. Krótko przed upływem terminu wyznaczonego przez kierownictwo PiS na złożenie przez parlamentarzystów deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń zwolennicy byłego premiera Mateusza Morawieckiego publikowali w serwisie X wpisy, w których podkreślali, że nie zamierzają odchodzić z partii, ale nie podpiszą – jak określali – „lojalek”. O północy z czwartku na piątek upłynął wyznaczony przez kierownictwo PiS termin na złożenie przez parlamentarzystów deklaracji o nieprzynależeniu do stowarzyszeń. Niezłożenie oświadczenia może skutkować wykluczeniem z partii. Sprawa dotyczy przede wszystkim członków stowarzyszenia Rozwój Plus, założonego przez byłego premiera Mateusza Morawieckiego.Lojalek nie podpiszą. Rozłam w PiSNa kilka godzin przed upływem terminu politycy związani z Morawieckim publicznie deklarowali, że pozostają w PiS, ale nie zamierzają podpisywać wymaganych oświadczeń.„Nie odchodzę z PiS. Natomiast nie dam się zmusić do podpisywania lojalek, które dotyczą zamykania się naszej partii na wyborców” – napisał europoseł Piotr Müller. „Chcecie mnie kochani koledzy i koleżanki usunąć z mojej jedynej partii, do jakiej należałam i należę, PiS... serce mi pęknie..." – stwierdziła posłanka Anna Kwiecień. „Jestem w PiS ćwierć wieku”„Nadal chcę działać w PiS, tak jak w trzech innych stowarzyszeniach, których jestem członkiem, w tym w Rozwoju Plus. Przechodziłem z moją partią różne czasy i nie dam sobie wmówić grupie intrygantów, że jestem rozłamowcem” – oświadczył poseł Szymon Szynkowski vel Sęk.Podkreślił, że w Prawie i Sprawiedliwości jest od ponad 25 lat i była to jego jedyna partia. „Nikt nie chce odchodzić z partii. Nikt nie podważa pozycji Prezesa. Wszyscy za to chcą pracować na zwycięstwo obozu” – przekonywał poseł Łukasz Schreiber. „Nie wypychajcie mnie”„Lojalki nie podpisałem i nie podpiszę. W PiS jestem od ponad 25 lat. Zawsze wierny, zawsze lojalny, zawsze do dyspozycji i na rozkaz. Nie wypychajcie mnie i nie wyrzucajcie mnie z mojej partii” – zadeklarował poseł Sylwester Tułajew. Do wpisu dołączył formularz oświadczenia, które – jak twierdził – mieli podpisać parlamentarzyści. Zwrócił się przy tym do rzecznika PiS Rafała Bochenka, który wcześniej przekonywał, że chodzi jedynie o „oświadczenie o przynależności do partii”.„Może ja dostałem zły formularz? U mnie jest lojalka, że nigdy nie będę uczestniczyć w wydarzeniach organizacji określonych w par. 2 ust. 1 stanowiska (Prezydium Komitetu Politycznego PiS z 15 lipca 2026 r. – red.) – stanowiska, którego nikt na oczy nie widział” – skomentował. Czytaj także: W PiS jak w dobrym westernie. Kaczyński z Morawieckim w samo południe