Konferencja Kaczyńskiego w piątek w południe. Tę polityczną telenowelę śledzi cała Polska. Czy bunt Mateusza Morawieckiego i kilkudziesięciu polityków jego stowarzyszenia zakończy się rozpadem Prawa i Sprawiedliwości? Czas na refleksję się skończył. Teraz wszystko w rękach Jarosława Kaczyńskiego. Przed tygodniem zarząd PiS podjął uchwałę, którą można streścić następującym zdaniem: albo stowarzyszenie albo PiS. Buntownikom dano tydzień. Czas minął w piątek o północy. Jacek Sasin wybrał partię i złożył lojalkę, Mateusz Morawiecki postanowił nie odpuszczać, choć z jego stowarzyszenia wyłamał się Daniel Obajtek .CZYTAJ TAKŻE: Lojalki płyną na Nowogrodzką. Ekipa Morawieckiego się wykruszaSpotkania Morawieckiego z Kaczyńskim nie przyniosły efektu. Ostatnie dni przyniosły za to wzajemne uszczypliwości, które wymieniali między sobą politycy różnych frakcji Prawa i Sprawiedliwości. Okazało się również, że niektórzy politycy związani z frakcją Morawieckiego nie płacili składek członkowskich. Posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom przypomniała w wydaniu specjalnym na antenie TVP Info, że składki dla posłów wynoszą 1000 złotych miesięcznie, a dla europosłów 5000 złotych miesięcznie.– Sam fakt, że ludzie związani z Mateuszem Morawieckim nie płacą i kłamią, że nie muszą ich płacić (...) pan Piotr Muller, Waldemar Buda, Michał Dworczyk zawdzięczają swoją pozycję, teki ministrów Prawu i Sprawiedliwości (...) To pokazuje ich stosunek do spraw publicznych – oceniła. ZOBACZ TAKŻE: Wojna domowa w PiS. „Kaczyński nie panuje nad delfinami”Wyraziła przekonanie, że tego konfliktu nie da się już zażegnać. Stwierdziła, że Jarosław Kaczyński wykazał się ogromną cierpliwością w tej sprawie, przedstawiając kompromisowe propozycje w tej sprawie, które zostały odrzucone. – Nie będę żałował, jeśli ta partia straci poparcie – mówił w rozmowie z Justyną Dobrosz-Oracz wicepremier Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji zarzucił PiS, że jest partią eurofobiczną i trudno czasem odróżnić ją od ugrupowania Grzegorza Brauna. Ostateczną decyzję – która może przypieczętować rozłam – ogłosi w piątek o godzinie 12.00 prezes PiS. – Jeśli prezes przedłuży jutro to ultimatum, to pokaże swoją słabość – powiedział w wydaniu specjalnym na antenie TVP Info poseł KO Adrian Witczak. – Mam wrażenie, że Jarosław Kaczyński się wystraszył, że Mateusz Morawiecki będzie budował we wnętrzu partii swój obóz – stwierdził.