Kolejna prowokacja? Białoruskie organa ścigania uzyskały informację o planowanym zamachu terrorystycznym w Polsce – twierdzi ministerstwo spraw zagranicznych Białorusi, wskazując, że celem ataku miały być dzieci aktywisty mieszkającego w naszym kraju. Informacje te zostały przekazane stronie polskiej. Krzysztof Ożanna, polski chargé d'affaires na Białorusi, został w czwartek 23 lipca wezwany do MSZ w Mińsku w związku ze sprawą „wielkiej wagi”. Poinformowała o tym m.in. rządowa agencja BiełTA. „Podczas spotkania otrzymał od Ministerstwa informacje otrzymane przez organy porządkowe Republiki Białorusi dotyczące przygotowania do ataku terrorystycznego na terytorium Polski” – poinformowało białoruskiej MSZ na Telegramie. Według służb reżimu Alaksandra Łukaszenki zamach ma przygotowywać „osoba przebywająca w Polsce, skazana w Republice Białorusi na podstawie kilku artykułów Kodeksu karnego, która została niedawno pozbawiona przez władze polskie dodatkowej ochrony i prawa do pobytu w kraju”. Na celowniku domniemanego terrorysty miały się znaleźć dzieci białoruskiego aktywisty mieszkającego w Polsce. Zamach miał być zemstą za „niewystarczające działania na rzecz utrzymania ww. statusu w Polsce dla tej osoby” – poinformowało ministerstwo MSZ Białorusi. Białoruś zadeklarowała także, że w razie pojawienia się nowych informacji przekaże je polskim służbom. Czytaj także: Białoruscy komandosi na granicy z Ukrainą. Rozkaz wydał Łukaszenka