„Nasze działania przyniosły skutki”. Wiceminister finansów Zbigniew Stawicki poinformował w „Kontrapunkcie”, że instytucjom związanym z Tomaszem Sakiewiczem przysługuje droga odwoławcza od zajęcia kont przez KPRM w związku z nieprawidłowościami związanymi z nieprawidłowym wykorzystaniem dotacji. Spór dotyczy 5,7 mln zł dotacji, którą Fundacja Niezależne Media otrzymała w 2023 roku na „Akademię Demokracji”. Kontrolerzy zakwestionowali część wydatków i sposób zlecania usług mediom związanym z Tomaszem Sakiewiczem, a KPRM zażądała zwrotu pieniędzy i zajęła konta fundacji. Sakiewicz przekonuje, że projekt wykonano z nadwyżką, a decyzję zaskarżono do sądu.Fundacja Niezależne Media i Telewizja Republika zapowiedziały podjęcie kroków prawnych w związku z blokadą rachunków bankowych fundacji. W opublikowanym oświadczeniu przedstawiciele grupy uznali działania za bezprawne i zagrażające wolności słowa oraz swobodzie działalności gospodarczej.Organizacje zamierzają złożyć skargę, poinformować sądy prowadzące sprawę o blokadzie kont oraz zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu przekroczenia uprawnień i działania na szkodę fundacji oraz powiązanych spółek.Zapowiedziano również postępowania odszkodowawcze wobec osób odpowiedzialnych za powstałe straty. Ze względu na współpracę z partnerami i darczyńcami w Stanach Zjednoczonych amerykańscy prawnicy grupy mają przygotowywać także pozew przed sądem w USA.Stawicki powiedział, że beneficjentowi dotacji przysługuje droga odwoławcza. Poinformował, że po zakończeniu audytu przez KAS wnioski zostały przekazane do KPRM. – Nasze działania przyniosły skutki – podkreślił, dodając, że „jeżeli podmiot nie zwraca dotacji podejmowane jest postępowanie egzekucyjne”.Odmówił komentowania gróźb Sakiewicza.– Nie będę komentował tego typu zapowiedzi – powiedział, dodając, że postępowanie jest prowadzone przez dysponenta, czyli KPRM, gdzie stronie przysługują pełne prawa.Czytaj także: Prokuratura umorzyła śledztwo ws. dwóch wież. Nie stwierdzono oszustwa