Co z kursantami? Roman U. egzaminował kierowców, ale także nadzorował pracę innych egzaminatorów zielonogórskiego WORD. Grozi mu do 10 lat więzienia. Podczas przesłuchania w charakterze podejrzanego nie przyznał się do postawionych mu zarzutów.– W obliczu zgromadzonych w tej sprawie dowodów to było jedną z przesłanek, by wystąpić do sądu o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd do wniosku przychylił się i zastosował ten środek zapobiegawczy – powiedział prok. Łukasz Wojtasik z Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.Kursanci zagrożeni więzieniemKursantom, którzy mieli wręczyć egzaminatorowi łapówki, by w sposób nieuprawniony zdać egzamin na prawo jazdy, również grozi od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Do tego mogą stracić uzyskane niezgodnie z prawem uprawnienia do prowadzenia pojazdów, jeśli takie uzyskali.Śledztwo w opisanej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze, a czynności na jej polecenie realizują policjanci z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim.Sprawa jest rozwojowa. Prok. Wojtasik zaznaczył, że niebawem zarzuty w tej sprawie mogą usłyszeć kolejne osoby. Czytaj także: Skandal na Śląsku. Lekarz miał przyjąć prawie milion złotych łapówek