Usterka techniczna? Rosyjski samolot wojskowy rozbił się w obwodzie moskiewskim. Pilot zdołał się katapultować, a jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo – poinformowało Ministerstwo Obrony Rosji. Do wypadku doszło podczas startu. Według komunikatu resortu maszyna spadła na niezamieszkanym terenie, dlatego na ziemi nie było ofiar ani zniszczeń. Samolot wykonywał lot bez uzbrojenia. Wstępną przyczyną katastrofy miała być usterka techniczna.Pierwsze informacje o zdarzeniu przekazały rosyjskie kanały na Telegramie. Powiązany ze służbami kanał 112 donosił, że samolot rozbił się w rejonie Odincowa, w pobliżu rzeki Moskwy. Z kolei Mash twierdził, że maszyna spadła na pole w okolicy wsi Łucino, a pilot przed katapultowaniem miał skierować ją z dala od zabudowań. Według wstępnych doniesień nikt nie został poszkodowany. Początkowe doniesienia dotyczyły Su-57, czyli jednego z najnowocześniejszych rosyjskich myśliwców. Rosyjskie Ministerstwo Obrony określiło jednak maszynę jedynie jako „samolot szkolno-bojowy” i nie podało jej konkretnego typu. Doniesienia o utracie Su-57 pozostają więc niepotwierdzone.