Sylwia Gregorczyk-Abram w „Gościu poranka”. Z chwilą złożenia ślubowania i objęcia funkcji rzecznika praw obywatelskich będę niezawisła i niezależna. Wszystkie swoje przekonania i poglądy – bo każdy z nas je ma – schowam do szuflady i będę rzeczniczką wszystkich obywateli, niezależnie od tego, w co wierzą, jak żyją i na kogo głosują – powiedziała w programie „Gość poranka” w TVP Info przyszła rzecznik praw obywatelskich Sylwia Gregorczyk-Abram. Sylwia Gregorczyk-Abram będzie nowym rzecznikiem praw obywatelskich. Senat zgodził się na jej kandydaturę, popartą wcześniej przez Sejm i zgłoszoną przez kluby Koalicji Obywatelskiej i Lewicę. Zastąpi na tym stanowisku kończącego kadencję profesora Marcina Wiącka.Aleksandra Pawlicka, prowadząca „Gościa poranka”, zapytała Sylwię Gregorczyk-Abram, kiedy rozpocznie pracę w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich.– Jeszcze nie dzisiaj. Rzecznik obejmuje funkcję z chwilą złożenia ślubowania przed Sejmem, więc teraz czekam na informację, kiedy będzie to możliwe. Posiedzenie Sejmu odbędzie się w przyszłym tygodniu, więc zakładam, że stanie się to właśnie wtedy. Obrady potrwają od środy do piątku, więc na pewno będzie to jeden z tych dni – powiedziała Gregorczyk-Abram.„Walka o wartości i prawa człowieka”Prowadząca zwróciła uwagę, że przyszła rzecznik praw obywatelskich jest znana z działalności społecznej oraz pracy adwokackiej na rzecz osób represjonowanych i mniejszości. Zapytała, czy te doświadczenia wpłyną na sposób sprawowania przez nią funkcji rzecznika praw obywatelskich.– Myślę, że moja przeszłość jako adwokatki i aktywistki może wnieść do biura podejście oparte na nieustępliwości, walce o wartości i prawa człowieka oraz myśleniu poza schematami. Jako aktywistka cały czas szukałam nowych rozwiązań prawnych – zarówno przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, jak i przed innymi instytucjami. To wszystko chcę wnieść do biura. Uważam, że mój dorobek jest cennym doświadczeniem, które może zaprocentować także w strukturze formalnego urzędu. Bardzo chciałabym zachować w sobie jak najwięcej takiego aktywistycznego myślenia – powiedziała Gregorczyk-Abram. Zapytana, czy będzie przedstawiała własne propozycje dotyczące naprawy wymiaru sprawiedliwości w Polsce, odpowiedziała:– W przemówieniu, które wygłosiłam 22 lipca, zwróciłam uwagę, że odbudowa zaufania do wymiaru sprawiedliwości jest jednym z najtrudniejszych i najważniejszych wyzwań, które dziś przed nami stoją. Rzecznik powinien aktywnie uczestniczyć w tym dialogu, oczywiście w granicach swoich kompetencji. Nie tworzy prawa, ale może proponować różnego rodzaju rozwiązania, chociażby w oparciu o orzecznictwo europejskich trybunałów.„Będę niezawisła i niezależna”– Z chwilą złożenia ślubowania i objęcia funkcji rzecznika praw obywatelskich będę niezawisła i niezależna. Wszystkie swoje przekonania i poglądy – bo każdy z nas je ma – schowam do szuflady i będę rzeczniczką wszystkich obywateli, niezależnie od tego, w co wierzą, jak żyją i na kogo głosują – dodała.Sylwia Gregorczyk-Abram odniosła się również do działalności swojego poprzednika.– Bardzo dobrze oceniam działania pana profesora Wiącka. Zapoznałam się z informacjami rocznymi przygotowywanymi przez biuro i uważam, że wykonano tam ogrom pracy. Jestem już we wstępnym dialogu z biurem rzecznika, odbyłam też krótką rozmowę z panem profesorem Wiąckiem. To pan profesor do mnie zadzwonił. Myślę, że na pewno się spotkamy. Bardzo liczę na tę rozmowę i możliwość poznania jego perspektywy na wyzwania, które stoją przed urzędem w najbliższych miesiącach – podkreśliła Gregorczyk-Abram. Zapytana, czym zajmie się w pierwszej kolejności, odpowiedziała:– Trudno mi dziś wskazać konkretne działania, ponieważ chcę najpierw porozmawiać z pracownikami biura i zobaczyć, jakie procesy są obecnie prowadzone, co wymaga natychmiastowej reakcji, a co dokończenia. Chcemy też, aby przekazanie urzędu przebiegało w sposób jak najbardziej płynny i stabilny. Listę priorytetów przedstawiłam podczas swojego przemówienia. Mówiłam o wymiarze sprawiedliwości, ale także o sytuacji osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów. Odbyłam wiele spotkań z przedstawicielami tej grupy, umawiając się na przygotowanie mapy zaniedbań państwa w tym obszarze. Wskazywałam również na sytuację osób starszych i konieczność odejścia od postrzegania ich przez pryzmat świadczeń i kosztów, a większego uwzględnienia perspektywy praw człowieka.„Rzecznik praw obywatelskich powinien to dostrzegać”– Do priorytetów należą także wyzwania związane z nowymi technologiami, mową nienawiści oraz dostępem do ochrony zdrowia. Wszystkie te kwestie znajdują się na liście priorytetów Biura Rzecznika Praw Obywatelskich i będą przeze mnie stopniowo omawiane z pracownikami, aby ustalić kolejność i zakres działań – dodała.Odnosząc się do problemu wykluczania różnych grup społecznych, powiedziała:– Ja w swoim przemówieniu mówiłam o tym, że są grupy, które raz na jakiś czas ubiera się w tak zwaną figurę wroga. Robią to przede wszystkim politycy. Te grupy się zmieniają. Była to społeczność LGBT, byli sędziowie, a teraz są to Ukrainki i Ukraińcy. Uważam, że rzecznik praw obywatelskich powinien takie zjawiska dostrzegać. Jeżeli może – nie tylko przy użyciu ustawowych narzędzi, ale także w wymiarze symbolicznym – okazać swoje wsparcie osobom, które tego potrzebują, powinien to zrobić. Czytaj także: Kobiety za burtą, czyli internetowy atak mizoginów