Interesujące badanie. Sildenafil, czyli substancja czynna w leku stosowanym przy zaburzeniach erekcji, może mieć więcej zastosowań. Naukowcy odkryli, że może ograniczać rozprzestrzenianie się nowotworów i działa przez mechanizm, którego nikt wcześniej nie opisał. Pierwotnie sildenafil opracowano jako lek na nadciśnienie i dusznicę bolesną. Stwierdzono jednak, że jest niezwykle skuteczny w leczeniu zaburzeń erekcji. Od 1998 roku jest sprzedawany jako viagra oraz pod innymi nazwami handlowymi.Zespół naukowców z izraelskiego Instytutu Weizmanna, kierowany przez prof. Ayelet Erez, odkrył jeszcze jedno możliwe zastosowanie tego leku. Wyniki opublikowano w magazynie „Cancer Research”. Wynika z nich, że sildenafil wpływa na metabolizm cholesterolu w komórkach nowotworowych, ograniczając ich zdolność do wykorzystywania tego związku.Cholesterol a przerzuty nowotworówCholesterol jest kluczowym składnikiem błon komórkowych i ma duży wpływ na powstawanie przerzutów raka. Komórki nowotworowe, które chcą się oddzielić i rozprzestrzenić się po organizmie, potrzebują go w dużych ilościach. Bez niego taka migracja jest mocno utrudniona.Wiadomo, że sildenafil blokuje enzym fosfodiesterazy typu 5 (PDE5), przez co rośnie stężenie cząsteczki sygnałowej cGMP. Właśnie to zdecydowało o sukcesie viagry – wyższy poziom cGMP oznacza rozszerzanie naczyń krwionośnych, a więc lepsze ukrwienie, w tym przypadku męskiego interesu.Czytaj także: Dwunastoletni Kuba wygrał z rakiem. „Jego historia jest wyjątkowa”Teraz naukowcy ustalili, że cGMP wiąże się także z białkiem odpowiedzialnym za transport cholesterolu wewnątrz komórek. Pod wpływem leku cholesterol zostaje uwięziony w lizosomach, czyli niewielkich organellach komórkowych i staje się niedostępny dla komórek nowotworowych.Co ciekawe, sildenafil jest jeszcze skuteczniejszy, gdy stosuje się go ze statynami, czyli popularnymi lekami obniżającymi poziom cholesterolu we krwi. W publikacji zastrzeżono, że na razie przeprowadzono jedynie badanie obserwacyjne, choć przyznano, że lek na erekcję może być obiecującym kandydatem w terapii wspomagającej w onkologii, szczególnie w połączeniu ze statynami.