13 zgłoszeń odrzucono. Senacka Komisja Praw Człowieka i Praworządności uznała, że spośród 56 kandydatur zgłoszonych marszałkowi Senatu na ławników Sądu Najwyższego trzeciej kadencji 43 spełniają wymogi formalne. Pozostałych 13 zgłoszeń nie zakwalifikowano do dalszego etapu, w tym wszystkie kandydatury zgłoszone przez Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”. Kandydatury odrzucone z powodu braków formalnychJak wyjaśnił przewodniczący komisji Marcin Karpiński (Lewica), kandydaci zgłoszeni przez Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski” nie dołączyli wymaganych fotografii.– Osoby te nie załączyły zdjęć i zgodnie z Prawem o ustroju sądów powszechnych i ustawą o SN te kandydatury musimy odrzucić – powiedział Karpiński.Komisja wskazała, że spośród 13 odrzuconych zgłoszeń jedno wpłynęło po terminie, a pozostałe zawierały braki formalne, takie jak niewłaściwa reprezentacja zgłaszającego lub niekompletna dokumentacja. W przypadku dziewięciu kandydatur Stowarzyszenia „Prawnicy dla Polski” zabrakło dwóch wymaganych fotografii.– Tutaj procedury konwalidacji nie ma. Niestety, tak zadecydował ustawodawca – podkreślił przewodniczący komisji.Trwa wybór ławników na kolejną kadencjęNa początku czerwca Senat rozpoczął procedurę wyboru 30 ławników Sądu Najwyższego na trzecią kadencję. Będzie ona trwała od 1 stycznia 2027 r. do 31 grudnia 2030 roku.Kandydatów mogą zgłaszać stowarzyszenia, organizacje społeczne i zawodowe – z wyłączeniem partii politycznych – a także grupy liczące co najmniej 100 obywateli posiadających czynne prawo wyborcze. Termin składania zgłoszeń upłynął 30 czerwca.Czytaj także: „Akt naprawy” czy „dzieło szaleństwa”? Burzliwa debata o sądach Kto zgłosił kandydatów?Jak wcześniej informował Senat, spośród 56 kandydatów:• 28 zgłosił Komitet Obrony Demokracji,• 9 – Stowarzyszenie „Prawnicy dla Polski”, którego prezesem jest były wiceminister sprawiedliwości z czasów rządów PiS Łukasz Piebiak, bohater tzw. afery hejterskiej.• 7 kandydatur zgłosiły grupy obywateli,• pozostałe zgłoszenia pochodziły od innych organizacji, m.in. Stowarzyszenia Rodzin Katolickich w Archidiecezji Krakowskiej, Ochotniczej Straży Pożarnej w Radziejowicach oraz Stowarzyszenia „Mieszkańcy razem” z Izabelina.Jak wygląda procedura wyboru?Po zakończeniu naboru marszałek Senatu przekazuje zgłoszenia wraz z dokumentacją do Komisji Praw Człowieka i Praworządności. Komisja ocenia, czy kandydatury zostały złożone w terminie i spełniają wymogi formalne, a następnie przedstawia Senatowi projekt uchwały dotyczącej zgłoszeń pozostawionych bez dalszego biegu.Ostateczną decyzję w sprawie odrzucenia kandydatur niespełniających wymogów formalnych podejmie Senat podczas posiedzenia plenarnego.We wtorek komisja pozytywnie oceniła 43 zgłoszenia, w tym wszystkie kandydatury Komitetu Obrony Demokracji oraz sześć z siedmiu zgłoszeń obywatelskich.Czytaj także: Przełomowy wyrok TSUE. Chodzi o powoływanie sędziów w PolsceKolejne etapy postępowaniaW dalszej części procedury marszałek Senatu zwróci się do komendanta głównego Policji o informacje dotyczące kandydatów, a następnie przekaże je komisji.Po ponownym posiedzeniu komisja przedstawi Senatowi listę kandydatów wraz z opiniami przygotowanymi na podstawie zgromadzonych dokumentów, a w razie potrzeby także przesłuchań kandydatów.Jak przypomina Senat, „termin na wybór przez Senat ławników Sądu Najwyższego upływa 31 października 2026 roku”.Spór wokół obecnych ławnikówJesienią 2022 roku Senat wybrał 30 ławników na obecną czteroletnią kadencję, z czego 26 zostało zgłoszonych przez Komitet Obrony Demokracji. Ponad 20 spośród nich odmawia udziału w składach orzekających z sędziami powołanymi po 2017 r. w procedurze przed Krajową Radą Sądownictwa po zmianach wprowadzonych za rządów PiS.Była I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Manowska w poprzednich latach kierowała do Senatu wnioski o odwołanie większości tych ławników, argumentując je niewykonywaniem obowiązków. Senat nie uwzględnił jednak tych wniosków.Czytaj także: Tym zasłynął Kapiński. Sprawy Wałęsy, Oleksego, spór o „neosędziów”Apel nowego I prezesa Sądu NajwyższegoPod koniec maja prezydent Karol Nawrocki powołał sędziego Zbigniewa Kapińskiego na stanowisko I prezesa Sądu Najwyższego. Niedługo później Rada Ławnicza SN, reprezentująca większość ławników obecnej kadencji, przyjęła uchwałę, w której stwierdziła, że Kapiński „nie był i nie jest legalnym sędzią Sądu Najwyższego”, a tym samym nie można uznać, że „został obrany legalnie I prezesem SN”.Na początku lipca Kapiński zwrócił się do marszałek Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej z apelem, aby „zbliżająca się procedura wyboru ławników Sądu Najwyższego została przeprowadzona z należytą powagą i świadomością jej konsekwencji dla obywateli i SN, tak aby odbudowywać zaufanie do państwa”.Jak przypominał I prezes SN, „doświadczenia lat 2023-2025 nakazują przypomnieć, że znaczna większość ławników obecnej kadencji odmawia albo odmawiała wykonywania obowiązków orzeczniczych”. – Problem ten nie ma charakteru incydentalnego – zaznaczał.Podkreślał również, że „w celu odbudowy zaufania do wymiaru sprawiedliwości niezbędne jest, aby kandydaci na ławników nie byli kojarzeni z żadną stroną sceny politycznej ani organizacjami, którym przypisuje się jednoznaczne konotacje polityczne”.Rola ławników w Sądzie NajwyższymŁawnicy zostali wprowadzeni do Sądu Najwyższego w 2018 roku, po wejściu w życie ustawy o SN uchwalonej za rządów PiS. Uczestniczą oni w rozpoznawaniu skarg nadzwyczajnych oraz spraw dyscyplinarnych, m.in. dotyczących sędziów. Wyboru ławników dokonuje Senat w głosowaniu jawnym.Czytaj także: Zmiany w KRS. Sędziowie będą wybierani przez sędziów, a nie polityków