Prokuratura chce kary więzienia. Właściciel restauracji wyróżnionej dwiema gwiazdkami Michelin może trafić do więzienia za wykorzystywanie mrówek jako dodatku do deserów. Prokuratura z Korei Południowej domaga się dla niego roku pozbawienia wolności oraz grzywny w wysokości 20 milionów wonów (około 13,5 tysiąca dolarów). Sprawa dotyczy lokalu z Seulu, którego nazwy ani nazwiska właściciela nie ujawniono. Śledczy zarzucają restauracji używanie mrówek jako dekoracji do sorbetów, mimo że owady tego gatunku nie znajdują się na oficjalnej liście dopuszczonych w Korei Południowej produktów spożywczych.Restauracja Michelin pod lupąWłaściciel przyznał, że mrówki pojawiały się w części dań, ale podkreślał, że był to jedynie niewielki element 15-daniowego menu degustacyjnego. Twierdził również, że goście byli informowani o możliwości wyboru alternatywnych dodatków.Sprawa wyszła na jaw po kontroli przeprowadzonej przez Ministerstwo Bezpieczeństwa Żywności i Leków. Urzędnicy zwrócili uwagę na internetowe recenzje klientów, którzy publikowali zdjęcia potraw z mrówkami. Według śledczych przez cztery lata w restauracji wykorzystano około 49 tys. owadów sprowadzanych ze Stanów Zjednoczonych i Tajlandii.Dodatkowe kontrowersje wzbudziły wyniki badań, według których używane mrówki miały zawierać znacznie wyższy poziom metali ciężkich niż owady oficjalnie dopuszczone do spożycia.Wyrok w sprawie ma zostać ogłoszony 2 września.Czytaj także: Tajemnicza śmierć w Moskwie. Znał tajemnice ostatniego lotu Prigożyna