Placówka wyjaśnia sytuację. Jak ustaliła „Rzeczpospolita”, Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Łodzi przestał kwalifikować nowych pacjentów do wybranych programów lekowych, w tym dotyczących leczenia onkologicznego. Według informacji opublikowanych w środowym wydaniu gazety już kilka dni temu zaczęły pojawiać się sygnały, że osoby zgłaszające się do szpitala są odsyłane do łódzkiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. Tam mają uzyskać informacje o innych placówkach, w których mogą rozpocząć leczenie.„Rzeczpospolita”: Szpital odsyła chorych na raka „Rz” dotarła do pisma z pieczątką poradni onkologicznej CSK UMED w Łodzi, w którym napisano, że pacjentkę, u której rozważana jest kwalifikacja do leczenia w ramach programu lekowego dla chorych na raka piersi, poinformowano, że „z uwagi na brak możliwości sfinansowania kolejnych świadczeń w ramach programu lekowego rozpoczęcie leczenia nie jest obecnie możliwe”, a „planowany termin rozpoczęcia leczenia przypada na I kwartał 2027 r., o ile wcześniej nie nastąpi zmiana warunków finansowania programu”.Łódzki NFZ pytany o sytuację w CSK UMED, potwierdza, że 14 lipca do oddziału wojewódzkiego zgłosiło się dwóch pacjentów, którzy poprosili o wskazanie miejsca, w którym mogą być zakwalifikowani do programów lekowych. Jak podaje „Rz”, skierowano ich do szpitala im. Kopernika oraz Szpitala Bonifratrów w Łodzi.„OW NFZ wskazuje jednak, że nie otrzymał żadnej informacji od CSK UMED o wstrzymaniu przyjęcia pacjentów do programów lekowych. Pytania na ten temat skierowaliśmy też do samej placówki, jednak do chwili publikacji artykułu online nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Po tym, jak nagłośniliśmy sprawę, szpital wydał stanowisko, w którym dementuje informacje o wstrzymaniu przyjęć pacjentów do programów lekowych” – czytamy w dzienniku.Czytaj także: Nowy dzień – 22 lipca. Co nas czeka?