Cztery gole wbite mistrzom Danii. Spodziewano się trudnej przeprawy, tymczasem mistrz Danii okazał się być tłem dla świetnie dysponowanego Lecha Poznań. Mistrzowie Polski pewnie wygrali z Aarhus 4:1 (2:0)w pierwszym meczu II rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów i ze spokojem mogą wyczekiwać rewanżu przy Bułgarskiej. Lech Poznań z przytupem rozpoczął udział w eliminacjach Ligi Mistrzów. Wprawdzie w początkowej fazie meczu Kolejorz grał nieco cofnięty, ale i tak Duńczycy nie byli w stanie stworzyć zagrożenia. Bardzo pewnie między słupkami spisywał się sprowadzony latem z Turcji Mateusz Lis.W wyjściowej jedenastce mistrzów Polski grał także Terry Yegbe, którego latem kupiono z Metz za trzy miliony euro. Eliminacje Ligi Mistrzów: Aarhus – LechIm dłużej trwał mecz, tym Kolejorz lepiej radził sobie na boisku. W 28. minucie mocno zacentrował piłkę Pablo Rodriguez i Jesper Hansen przytomnie przeciął dośrodkowanie. Kilkadziesiąt sekund później był już bezrady, gdy Mikael Ishak huknął lewą nogą pod poprzeczkę. W 35. minucie dalekie podanie dostał Luis Palma. Skrzydłowy Kolejorza próbował minąć bramkarza, ale ten będąc poza polem karnym, zagrał piłkę ręką. Sędzia obejrzał powtórkę i wyrzucił z boiska 41-letniego golkipera. Rzut wolny nieco z boku pola karnego wykonywał Palma. Uderzył w kierunku dalszego rogu, ale Mads Hedenstad, który pojawił się między słupkami kilkadziesiąt sekund wcześniej, wybił piłkę.Później był już bezradny, gdy Kolejorz zagrał koncertową akcję. W środku pola na jeden kontakt piłkę wymienili Antoni Kozubal i Patrik Walemark. Szwed wyszedł na pozycję i pewnym strzałem dał lechitom drugiego gola. Po zmianie stron Duńczycy złapali kontakt, gdy po centrze Frederika Emmery'ego do siatki trafił Kristian Arnstad. Chwilę później mógł być remis, ale skórę Lisowi, który źle ocenił lot piłki, uratował Michał Gurgul.Cztery gole Lecha. Fantastyczny gol YegbegoTo było na tyle, bo później dominował już tylko Lech. W 61. minucie cudownym strzałem z dystansu popisał się Yegbe, zdobywając swoją pierwszą bramkę w barwach mistrzów Polski. To nie był koniec. W 65. minucie po podaniu Palmy prosty błąd popełnił Eric Kahl, a z prezentu skorzystał Walemark, notując drugie trafienie w meczu. Poznaniacy kontrolowali przebieg spotkania. W doliczonym czasie gry prowadzenie mógł jeszcze podwyższyć Filip Jagiełło, jednak uderzył niecelnie.Lech z Danii wraca z solidną zaliczką, a to oznacza, że awans do III rundy kwalifikacji Ligi Mistrzów wydaje się być formalnością.