Koniec marzeń o pójściu na swoje? Zegar tyka, czas partyjnego ultimatum dobiega kresu, więc niektórzy ze zbuntowanych posłów rezygnują z członkostwa w stowarzyszeniu „Rozwój+Wy” Mateusza Morawieckiego. Czy to koniec marzeń o potędze byłego premiera? Morawiecki – w przeciwieństwie do Jacka Sasina, który zamknął stowarzyszenie, zanim zdążył je otworzyć – uporczywie przekonywał, że jego stowarzyszenie będzie działać. Dla dobra Polski i dobra partii, jak zastrzegał. Wydawało się, że były premier ma sporo tzw. szabli – ponad 40 parlamentarzystów to spory klub. Sondaże dawały „Rozwojowi+Wy” (gdyby ten stał się partią) 6,9 proc. głosów, a wraz z nimi ponad 20 mandatów po wyborach. Wszystko to kosztem partii Kaczyńskiego.Gdyby PiS chciał współrządzić nie byłby w stanie tego zrobić bez Morawieckiego. Były premier mógł triumfować. ZOBACZ TAKŻE: Spór w PiS nadal trwa, Muller ostrzega. „Wewnętrzna intryga”Obajtek i Czerwińska wracająAle polityka jest brutalna i zdradliwa, a zbuntowani posłowie najwyraźniej przestraszyli się wizji partyjnej ekskomuniki i podjęli – niemal w ostatnim momencie – decyzję o powrocie na łono „partii matki”. Rzecznik PiS Rafał Bochenek potwierdził, że ze stowarzyszenia Morawieckiego rezygnuje były prezes Orlenu i zarazem obecny europoseł Daniel Obajtek. Ugięła się również posłanka Anita Czerwińska. ZOBACZ TAKŻE: Morawiecki nie jest pierwszy. „Dziel i rządź” KaczyńskiegoCzy to koniec marzeń Mateusza Morawieckiego? Prof. Andrzej Rychard w programie „Pytanie dnia” na antenie TVP Info stwierdził, że Morawiecki chcąc coś jeszcze osiągnąć w polityce musiał poniekąd postawić wszystko na jedną kartę.Przyćmiony przez swojego dawnego ministra edukacji musiał zawalczyć o pozycję, o wyjście z „politycznego niebytu”. Przy okazji jednak wypowiedział wojnę Jarosławowi Kaczyńskiemu, z którym póki co w Prawie i Sprawiedliwości nikt nie wygrał. Prof. Rychard ocenił, że Kaczyński nie miał jeszcze do czynienia z tak poważnym kryzysem. PiS bez Kaczyńskiego? Gość Justyny Dobrosz-Oracz mówił o tym, że decyzyjność Jarosława Kaczyńskiego uległa osłabieniu, a konflikt w partii obnaża jego słabość. Zdaniem socjologa, jeśli Kaczyński nie znajdzie rozwiązania sytuacji konfliktowej, to PiS stanie przed fragmentacją.Zastrzegł jednak, że jest w stanie sobie wyobrazić, że to nie Kaczyński będzie decydował o tym, co będzie robił PiS. – PiS bez Kaczyńskiego to jest bardzo zagadkowa formacja, jeśli w ogóle się utrzyma jako formacja – zaznaczył. – Najtrudniejsza decyzja, która przed nim (Kaczyńskim) stoi to decyzja dotycząca jego własnego udziału w polityce – powiedział, dodając, że dostrzega u Kaczyńskiego „malejący zasób energii”.