Zbierali pieniądze na leczenie chorego nastolatka. Około 800 kibiców Górnika Zabrze spodziewanych jest na trybunach stadionu w Stambule podczas wtorkowego meczu kwalifikacji piłkarskiej Ligi Mistrzów z miejscowym Fenerbahce. Większość przyleciała czarterami, dwóch – wybrało autostop, łącząc eskapadę z akcją charytatywną. – Część trasy pokonaliśmy pociągiem. Wyruszyliśmy w poniedziałek rano, a dotarliśmy tutaj w niedzielę wieczorem. Jechaliśmy przez Czechy, Słowację, Węgry, Serbię, Bułgarię i na końcu Turcję – wyjaśnił jeden z nich, 33-letni Mariusz.Dodał, że podróż szła nadspodziewanie szybko, więc… wysiedli z pierwszego zatrzymanego samochodu w Budapeszcie.Dwóch kibiców Górnika pojechało do Stambułu autostopem– Chodziło o to, by zaliczyć trasę z przygodami – dodał.Obaj przyznali, że na pomysł wpadli spontanicznie, siedząc na osiedlowej ławce osiedla Kopernika w Zabrzu.– Mieliśmy sporo przygód i kilka kryzysów, na przykład, kiedy przez pięć godzin bezskutecznie próbowaliśmy zatrzymać jakiś pojazd. Wtedy ogarniało nas zwątpienie. Zwłaszcza że założyliśmy sobie daną ilość kilometrów na każdy dzień – powiedział.Drugi z podróżników, 21-letni Maciej przyznał, że wyjazd nie okazał się tak budżetowy, jak zakładali.Podczas podróży kibice spali w namiocie.– Były obawy, że utkniemy i nie zdążymy na mecz, ale kto nie ryzykuje, nie pije szampana. Ale wracamy już samolotem, mamy już kupione bilety – stwierdził Mariusz.Wraz kolegą relacjonowali swoją niemal 1900-kilometrową eskapadę w serwisach społecznościowych, promując przy okazji zbiórkę pieniędzy na leczenie kilkunastoletniego mieszkańca ich osiedla, Jakuba.Eliminacje Ligi Mistrzów: Fenerbahce Stambuł – Górnik Zabrze– Wielokrotnie już go wspieraliśmy. To na pewno realna pomoc, wiedzieliśmy, że wyprawa odbiła się szerokie echem. Coś możemy przekazać od siebie. To, co zostanie wpłacone pomoże mu w życiu codziennym – wyjaśnili polskim dziennikarzom w Stambule.Podczas podróży obejrzeli w Belgradzie mecz siatkarskiej Ligi Narodów Serbia – Turcja.Korzystali z uprzejmości kilku kierowców, nie tylko ciężarówek.– Wszyscy odnosili się do nas pozytywnie. Nie mieliśmy klubowych barw. Zastanawialiśmy się nad zabraniem polskiej flagi, bo to czasem może pomóc. Wzięliśmy ze sobą piłkę i zawsze gdzieś sobie ją odbijaliśmy. W Stambule widać ogrom tego miasta. Robi wrażenie – powiedzieli.Kibiców Górnika, którzy dotarli do Turcji trzema czarterowymi samolotami, można było od rana spotkać zarówno w części azjatyckiej miasta – gdzie jest stadion Fenerbahce – jak i europejskiej.Początek wtorkowego meczu 2. rundy kwalifikacji LM w Stambule o godz. 20.00.