Iran ukrył tysiące wirówek pod górą. Tysiące wirówek do wzbogacania uranu zostały ukryte w podziemnym kompleksie „Pickaxe Mountain”. Obiekt wzbudza coraz większe zainteresowanie Waszyngtonu, a Donald Trump zapowiedział, że nie wyklucza przeprowadzenia precyzyjnego uderzenia. Iran miał przenieść tysiące wirówek do wzbogacania uranu do tuneli wydrążonych w górze Pickaxe (pol. Kilof, pers. Kolang) – wynika z raportu izraelskiego wywiadu, do którego dotarł „Wall Street Journal”. Według ustaleń operację przeprowadzono po uszkodzeniu trzech głównych irańskich ośrodków nuklearnych podczas ubiegłorocznego, dwunastodniowego konfliktu.Autorzy raportu podkreślają jednak, że samo przeniesienie urządzeń nie oznacza, iż w podziemnym kompleksie działa zakład wzbogacania uranu. Bardziej prawdopodobne jest, że Teheran zabezpiecza ocalały sprzęt przed ewentualnymi kolejnymi atakami.Trump nie wyklucza uderzeniaPodziemny kompleks znalazł się w ostatnich dniach w centrum zainteresowania władz USA. 13 lipca prezydent Donald Trump zapowiedział możliwość przeprowadzenia precyzyjnego ataku na silnie ufortyfikowany obiekt nuklearny w Iranie.Ukryty we wnętrzu góry kompleks jest uznawany za jeden z najtrudniejszych do zniszczenia celów w irańskim programie nuklearnym. Jego położenie oraz rozbudowany system zabezpieczeń mają znacząco utrudniać skuteczny nalot. Czytaj także: Mundial sprzyja Bieberowi. 240-procentowy wzrost liczby odtworzeńPodziemna forteca wykuta w skaleTunele kompleksu zostały wydrążone na głębokości co najmniej 100 metrów pod granią góry o wysokości 1608 m n.p.m. Obiekt dodatkowo zabezpieczono grubymi warstwami betonu i ziemi, co ma zwiększyć jego odporność na bombardowania.Według dostępnych informacji kompleks miał docelowo zastąpić zniszczone zakłady produkujące wirówki. Eksperci zwracają jednak uwagę, że rozmiary podziemnych hal pozwalają na znacznie więcej.Obawy o rozwój programu nuklearnegoZdaniem analityków podziemny obiekt mógłby zostać wykorzystany nie tylko do magazynowania urządzeń, ale również do prowadzenia procesu wzbogacania uranu do poziomu umożliwiającego wykorzystanie go do celów militarnych. Nie wykluczają oni także prowadzenia tam prac nad komponentami broni jądrowej.Na razie nie ma jednak publicznie dostępnych dowodów potwierdzających, że w kompleksie rozpoczęto tego typu działalność. Według izraelskiego wywiadu obecne informacje wskazują przede wszystkim na przeniesienie i zabezpieczenie sprzętu, który przetrwał wcześniejsze zniszczenia.Czytaj także: To może być koniec kolesiostwa w państwowych spółkach. Jest projekt ustawy