Hiszpan nie miał palestyńskiej flagi. Zdjęcie, które ma przedstawiać Lamine Yamala z palestyńską flagą podczas świętowania zdobycia mistrzostwa świata przez Hiszpanię, jest fałszywe. Analiza wykazała obecność znaku wodnego SynthID oraz innych śladów wskazujących na wykorzystanie sztucznej inteligencji. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne publikacje, w których udostępniono zdjęcie mające przedstawić reprezentanta Hiszpanii Lamine Yamala owiniętego palestyńską flagą podczas świętowania triumfu po finale piłkarskich mistrzostw świata.Autorzy wpisów opisywali fotografię jako autentyczny kadr z ceremonii po meczu, a posty zaczęto rozprzestrzeniać na X, Facebooku i Instagramie.Według rozpowszechnianej narracji fotografia miała zostać wykonana tuż po zwycięstwie Hiszpanii nad Argentyną w finale mundialu, kiedy Yamal świętował zdobycie tytułu mistrza świata. Obraz wygenerowane przez AIW rzeczywistości udostępniane na portalach społecznościowych zdjęcie nie jest prawdziwe. Analizy wykazały, że zostało ono zmodyfikowane bądź wygenerowane przy użyciu sztucznej inteligencji. Fotografia zawiera SynthID – niewidoczny znak wodny opracowany przez Google, stosowany do oznaczenia materiałów generowanych przez AI.Ponadto narzędzie do analizy autentyczności multimediów Unsurface oceniło, że zdjęcie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję na podstawie charakterystycznych śladów cyfrowych. Prawdziwe zdjęcie pochodzi z agencji Getty Images i zostało wykonane podczas pomeczowej ceremonii. Na oryginalnej fotografii Lamine Yamal nie jest owinięty palestyńską flagą. Piłkarz ma na sobie koszulkę reprezentacji Hiszpanii z napisem „Campeones” („Mistrzowie”) na plecach. Palestyńska flaga podczas majowej fetyDezinformacja mogła wydawać się wiarygodna tym bardziej, że kilka miesięcy wcześniej, podczas majowej fety FC Barcelony z okazji zdobycia mistrzostwa Hiszpanii, Lamine Yamal rzeczywiście był widziany z palestyńską flagą. Zdjęcia oraz nagrania z tamtego wydarzenia są autentyczne i były szeroko relacjonowane przez media. Fakt, że piłkarz wcześniej publicznie pojawił się z palestyńską flagą, sprawił, że wielu internautów uznało lipcową fotografię z finału mistrzostw świata za prawdziwą. W rzeczywistości jednak nie przedstawia ona scen z ceremonii po finale. Czytaj także: Włamanie do domu gwiazdora mundialu. Mieli kaptury i mało odwagi