Wielu poszkodowanych. Co najmniej dwie osoby zginęły, a 80 zostało rannych podczas świętowania w Hiszpanii triumfu reprezentacji w piłkarskich mistrzostwach świata. Po niedzielnym zwycięstwie nad Argentyną 1:0 uliczne fiesty w wielu miastach trwały do poniedziałkowego popołudnia. Jedną z ofiar jest 20-letni mężczyzna, który świętował sukces „La Furia Roja” w strefie kibica na głównym placu w miejscowości Sonseca w Kastylii-La Manchy. Tuż po północy kibic źle się poczuł i doznał konwulsji. Pomimo szybkiego przyjazdu ratowników i podjętej reanimacji zmarł na miejscu. Okoliczności jego śmierci są wyjaśniane, a władze Sonseki ogłosiły trzydniową żałobę.Do drugiej tragedii doszło w Ciudad Rodrigo na zachodzie kraju. Na 13-letniego chłopca zawaliła się część fontanny, na którą weszli świętujący kibice. Nastolatek zmarł, a dwie inne osoby zostały ranne.W miejscowości Seseña 19-letni kibic reprezentacji Hiszpanii został natomiast ugodzony nożem. Jego stan lekarze określają jako bardzo ciężki.Część rannych została poszkodowana w atakach grup zamaskowanych mężczyzn. Do napaści dochodziło przede wszystkim w Kraju Basków i Nawarrze, m.in. w Eibarze, Pampelunie i Vitorii. Według wstępnych ustaleń policji agresja mogła mieć podłoże nacjonalistyczne, a jej celem byli kibice świętujący sukces hiszpańskiej drużyny.Do poniedziałkowego popołudnia hiszpańskie służby zatrzymały w związku z zamieszkami i innymi incydentami 12 osób.