„Pytanie tygodnia”. Polityczne walki wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości i kwestia sytuacji związków nieformalnych po wecie prezydenta były głównymi tematami podcastu „Pytanie tygodnia”. Z Mirosławem Oczkosiem rozmawiali Paweł Płuska i Jakub Korus z „19.30”. Prezydent Karol Nawrocki – co nie było zaskoczeniem po wypowiedziach przedstawicieli jego kancelarii – zawetował ustawę o osobie najbliższej. Czytaj także: Gawkowski ostro o wecie prezydenta. „Zachował się jak drań i hultaj”Mirosław Oczkoś zwrócił uwagę, że była to ustawa bardzo okrojona. – Mamy XXI wiek i chyba środek Europy i Karol Nawrocki, który wetuje i bezczelnie kłamie – stwierdził. Paweł Płuska zaznaczył, że wszyscy spodziewali się takiej decyzji. Wskazał, że mówiąc o osobie najbliższej, czy związkach partnerskich, mamy na myśli tylko osoby LGBT+, podczas gdy sprawa dotyczy wielu osób żyjących w niesformalizowanych związkach heteroseksualnych. – Panie prezydencie, może popatrzy pan na swój obóz i powie, że wszyscy mamy tak żyć? Ja bym nie chciał – mam jedną żonę, którą kocham – podkreślił, wyrażając ubolewanie nad hipokryzją polskiej prawicy. Zobacz też: Prezydent wetuje ważną ustawę. „Jestem bardzo zły”Oczkoś zaznaczył, że 80 proc. związków nieformalnych to związki heteroseksualne. Jakub Korus zauważył, że w wielu krajach, w których rządzili konserwatyści, wprowadzano związki partnerskie. – Prawdziwi konserwatyści – a nie farbowani, jak nasi – wiedzą, że sama rodzina jest wartością – podkreślił. Wskazał, że zmienia się społeczeństwo i sytuacja, która jest dynamiczna, jako przykład podał wzrost liczby dzieci w związkach nieformalnych. – Czy jest sens przychodzenia z takimi ustawami do takich ośrodków prezydenckich? To jest kolejny dowód, że nie ma sensu. Jeżeli prawica odrzuca próby jakiegokolwiek konsensusu (...) to bym oczekiwał, żeby prezydent dostał na biurko daleko posunięte ustawy świetnie przygotowane, merytoryczne – powiedział, dodając, że takich oczekuje społeczeństwo. Kryzys PiS? „Sytuacja wymknęła się spod kontroli”Prawo i Sprawiedliwość mierzy się z kolejnymi wewnętrznymi walkami pomiędzy rozmaitymi frakcjami. Prezydium PiS podjęło uchwałę na mocy, której członkowie PiS muszą zrezygnować z członkostwa w stowarzyszeniach i fundacjach.Decyzji natychmiast podporządkował się Jacek Sasin. Mateusz Morawiecki stawia jednak na swoje, liczące ponad 40 parlamentarzystów stowarzyszenie. Czy wewnętrzny konflikt przerodzi się w wojnę i rozpad partii Kaczyńskiego? ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kaczyński wyzywa buntowników. „Wróg jest gdzie indziej i zaciera ręce”– Tam jest cała masa delfinów, którzy chcieliby to przejąć i zdaje się, że Jarosław Kaczyński nad nimi nie panuje i doszli do wniosku, że nadszedł ich czas i trzeba sobie władzę wyrwać. Pokazują Jarosławowi drzwi z napisem wyjście – powiedział Paweł Płuska. Jakub Korus stwierdził, że „kłótnie w rodzinie są najostrzejsze”. – Sytuacja chyba wymknęła się spod kontroli. (...) Tam zawsze były walki buldogów pod dywanem, ale wory pokutne zawsze działały. Teraz ze względu na słabość Jarosława Kaczyńskiego wydają się już nie działać – podkreślił.