Odkrycie w lesie w Lisinach. W lesie w miejscowości Lisiny (woj. kujawsko-pomorskie) dwaj grzybiarze natknęli się na ludzkie kości. – Wstępnie jest taka wersja, że mogą być to zwłoki Jowity Z. – przekazała portalowi TVP. Info rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej we Włocławku prok. Małgorzata Kręcicka. Potwierdzą to badania DNA i zaplanowana w najbliższych dniach sekcja zwłok. Jowita Zielińska zaginęła w tej okolicy dwa lata temu. – W sobotę w godzinach popołudniowych dwaj grzybiarze w kompleksie leśnym w Lisinach natknęli się na ludzkie kości. Mężczyźni powiadomili odpowiednie służby – przekazała portalowi TVP. Info prok. Kręcicka.Jak dodała, szczątki zostały przekazane do badań genetycznych. – Dopiero wtedy będziemy mieć pewność, czy są to szczątki zaginionej kobiety. Wstępnie jest taka wersja, że mogą być to zwłoki Jowity Z. – wskazała. W najbliższych dniach odbędzie się również sekcja zwłok.Postepowanie jest w toku. Prokuratura nie ujawnia informacji, z kim i kiedy będą prowadzone czynności.Kości leżały niedaleko drogiMiejsce odkrycia znajduje się niedaleko drogi, którą blisko dwa lata temu 30-latka wracała rowerem do domu.Policja potwierdziła, że na ziemi leżały kości, a w pobliskim zagłębieniu terenu ujawniono kolejny fragment szkieletu oraz przysypaną ziemią odzież.– W sobotę, 18 lipca, o godz. 19.29 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Rypinie otrzymał zgłoszenie od mężczyzn spacerujących po lesie o ujawnieniu ludzkich kości. Na miejsce skierowano patrol policji, który potwierdził zgłoszenie – powiedziała TVP 3 Bydgoszcz asp. sztab. Dorota Rupińska, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Rypinie.Do prowadzonych czynności wezwano prokuratora oraz funkcjonariuszy laboratorium kryminalistycznego.Czytaj też: Znany poeta zaginął ponad rok temu. Zagadka właśnie się wyjaśniłaTajemnicze zaginięcie Jowity Zielińskiej 31-letnia Jowita Zielińska, mieszkanka wsi Lisiny w gminie Rogowo (woj. kujawsko-pomorskie), zaginęła 6 lipca 2024 r. Ostatni raz była widziana na trasie Rojewo – Lisiny, gdy wracała rowerem do domu z pracy.Jedynym namacalnym śladem był rower kobiety, znaleziony w lesie kilka kilometrów od Lisin. W poszukiwania od początku zaangażowane były ogromne siły z całego kraju. Oprócz policji kobiety poszukiwali strażacy, okoliczni mieszkańcy i przedstawiciele różnych fundacji. W poszukiwania zaangażowane były też wyspecjalizowane psy. Niestety służbom nie udało im się natrafić na ślad 31-latki. W związku z odkryciem szczątek, śledztwo wkracza teraz w decydującą fazę.Czytaj też: Zaginiona modelka z Wrocławia nie żyje. Prokuratura bada sprawę