Rosjanie liczą straty. Co najmniej 400 ukraińskich dronów zostało zestrzelonych podczas nocnego ataku na Moskwę i okolice – poinformował mer rosyjskiej stolicy Siergiej Sobianin. Według lokalnych mediów celem bezzałogowców były m.in. rafineria oraz centra logistyczne wykorzystywane do zaopatrywania rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego. „Ponad 400 wrogich dronów skierowało się w kierunku obwodu moskiewskiego. Większość z nich została zneutralizowana przez siły obrony powietrznej, gdy znajdowały się jeszcze daleko od miasta. Osiemdziesiąt pięć zostało zniszczonych w miarę zbliżania się do Moskwy” – napisał Sobianin.Szpital w podmoskiewskim Domodiedowie poinformował, że przyjął sześć osób z obrażeniami odniesionymi w wyniku eksplozji. Nie sprecyzowano jednak, czy urazy miały bezpośredni związek z atakiem dronów. W Domodiedowie znajduje się jedno z międzynarodowych lotnisk obsługujących Moskwę.Gubernator obwodu moskiewskiego Andriej Worobjow przekazał informacje o zniszczeniach w Domodiedowie, Podolsku i Odincowie. Jak poinformował, uszkodzone zostały prywatne domy oraz infrastruktura cywilna. Dodał, że jedna osoba została ranna w pożarze prywatnego domu, a druga odniosła obrażenia na autostradzie.Atak na KijówAgencja AFP przypomniała, że w nocy z soboty na niedzielę Kijów stał się celem intensywnego rosyjskiego ataku rakietowego. Zginęła w nim jedna osoba, a 16 zostało rannych.W ostatnich miesiącach Ukraina zintensyfikowała ataki na terytorium Rosji. Władze w Kijowie podkreślają, że ich głównym celem jest rosyjska infrastruktura petrochemiczna. Jej uszkodzenie ma ograniczać możliwości finansowania działań wojennych prowadzonych przez Rosję przeciwko Ukrainie – przypomniała AFP.Czytaj także: Ukraiński cios w Rosję. Płoną magazyny ropy