„Mogą go wyciąć”. Prezydent USA został wygwizdany przez kibiców podczas ceremonii wręczenia trofeum po finale mundialu. Donald Trump pojawił się na podium, gdzie razem z reprezentacją Hiszpanii uczestniczył w dekoracji zwycięzców po triumfie 1:0 nad Argentyną. Został na podeście również w trakcie podnoszenia pucharu i celebrowania wygranej. Polityk oglądał spotkanie na stadionie MetLife w New Jersey z loży honorowej u boku prezydenta FIFA Gianniego Infantino. Towarzyszyli mu również Melania Trump oraz ich syn Barron.Po końcowym gwizdku prezydent wziął udział w ceremonii medalowej. Wręczał krążki sędziom oraz piłkarzom obu reprezentacji, a następnie przekazał kapitanowi Hiszpanii Rodriemu puchar dla mistrzów świata.Trump wygwizdany podczas ceremonii wręczenia Pucharu ŚwiataPodobnie jak podczas ubiegłorocznego finału Klubowych Mistrzostw Świata FIFA, Trump pozostał na podium także w trakcie świętowania zwycięzców. Ustawił się z boku grupy, by znaleźć się na pamiątkowym zdjęciu z piłkarzami. W pewnym momencie Infantino próbował dyskretnie zachęcić go do opuszczenia sceny. Bezskutecznie. Pojawienie się Trumpa na boisku spotkało się z negatywną reakcją części publiczności. Gdy wyszedł na murawę, rozległy się głośne gwizdy i buczenie. Zachowanie prezydenta USA było też szeroko komentowane na świecie. „Mogą go wyciąć” – stwierdził Claudio Fabiano, prowadzący stacji SBS.Finał mundialu zakończył się zwycięstwem Hiszpanii 1:0 po dogrywce. Jedyną bramkę zdobył Ferran Torres w 106. minucie, wykorzystując zamieszanie w polu karnym po akcji Nico Williamsa.Czytaj także: Gol w dogrywce zdecydował. Hiszpania mistrzem świata