„Ku pamięci naszych poległych żołnierzy”. Prezydent Donald Trump powiedział mediom, że w nocy z niedzieli na poniedziałek siły zbrojne USA ponownie przeprowadziły silne uderzenia na cele w Iranie. Dodał, że zrobiły to, by uhonorować poległych na Bliskich Wschodzie amerykańskich żołnierzy. Donald Trump rozmawiał z dziennikarzami podczas powrotu do Waszyngtonu z finału mistrzostw świata w piłce nożnej pod Nowym Jorkiem. Odpowiadając na pytanie o amerykańskich żołnierzy poległych w wojnie z Iranem, odpowiedział: „Jest nam z tego powodu bardzo przykro, ale wiecie, ci wspaniali ludzie, ci wielcy patrioci walczyli tam o to, by Iran nie wszedł w posiadanie broni jądrowej”.Prezydent ocenił, że Irańczycy „stracili praktycznie wszystko pod względem militarnym”. – Niewiele im tam zostało. Mają trochę rakiet. Mają trochę dronów. Mają pewne zdolności produkcyjne, ale niewielkie. My kontrolujemy cieśninę (Ormuz). Oni nie kontrolują niczego. Zobaczymy więc, co się wydarzy – powiedział Trump.Donald Trump o ponownym ataku na Iran– Dziś w nocy znowu uderzyliśmy w nich bardzo mocno i zrobiliśmy to na cześć trzech, bardziej jest to prawdopodobne, że trzech niż dwóch, wielkich patriotów – dodał, odnosząc się do poległych amerykańskich żołnierzy.Kilka godzin po wypowiedzi Trumpa Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) poinformowało, że amerykańskie siły zakończyły dziewiątą z kolei noc ataków na Iran. Najnowsza fala uderzeń trwała trzy godziny. Irańskie media relacjonują, że w różnych częściach kraju słychać było dźwięki eksplozji.Wojsko napisało w komunikacie opublikowanym w serwisie X, że operacja zakończyła się w niedzielę o godz. 22.00 czasu wschodnioamerykańskiego (4 nad ranem w Polsce). Dowództwo podało, że podlegające mu siły zaatakowały irańskie centra dowodzenia wojskowego, stanowiska obrony przeciwlotniczej i nadzoru wybrzeża, zdolności morskie, miejsca rozmieszczenia i odpalania rakiet oraz dronów, a także sieci łączności.Według irańskiej agencji IRNA Teheran odpowiedział wystrzeleniem pocisków „we wrogie cele”, a ambasada USA w Bahrajnie ostrzegła, że posiada informacje wskazujące na to, że Iran może planować uderzenia na pewne lokalizacje w centrum stołecznej Manamy. Zaapelowano do Amerykanów w tym kraju, by zachowali ostrożność.Do sytuacji w Iranie odniósł się sekretarz stanu USA Marco Rubio. – Stany Zjednoczone zawsze pozostają otwarte na rozwiązanie dyplomatyczne. Wielokrotnie podejmowaliśmy próby rozmów z Iranem i będziemy je kontynuować. Jeśli pojawi się możliwość dialogu, z zadowoleniem ją wykorzystamy – zapewnił szef amerykańskiej dyplomacji.– Iran nadal wysyła sygnały, że chce rozmawiać i negocjować, ale odpowiadamy na jego działania. A jego działania polegają na wystrzeliwaniu rakiet i wysyłaniu dronów przeciwko statkom, także dziś wieczorem - dodał przed odlotem do Manili, gdzie weźmie udział w posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych państw Stowarzyszenia Narodów Azji Południowo-Wschodniej (ASEAN).W sobotę Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) poinformowało o śmierci dwóch żołnierzy USA oraz zaginięciu jednego w następstwie piątkowego irańskiego ataku balistycznego i dronowego na bazę lotniczą w Jordanii. W niedzielę na miejscu znaleziono niezidentyfikowane szczątki ludzkie. Trwa proces ich identyfikacji – przekazało wojsko.