Służby wyjaśniają co się stało. Piętnastoletni Alessio C. przebywający na wakacjach w Ligurii we Włoszech, chciał sprawdzić siłę swojego kopnięcia na jednym z automatów w lunaparku w Spotorno. I wtedy najprawdopodobniej został porażony prądem. Zmarł w szpitalu. Według gazety „Corriere della Sera”, 15-letni Alessio akurat kończył wakacyjny wyjazd w Ligurii. Późnym czwartkowym wieczorem odwiedził z przyjaciółmi lunapark w Spotorno. Uwagę nastolatka przykuła maszyna do sprawdzenia siły kopnięcia piłki. Dla chłopaka było to wyzwanie, bo grał w drużynie Amor Sportiva w Saronno, a futbol to była jego miłość. Padł jak rażony gromem Nie wiadomo dokładnie co się stało, ale w pewnym momencie Alessio padł na ziemię. Zdaniem świadków został porażony prądem. Dziennik „Bild” twierdzi, że tego dnia przez miasto przeszła intensywna burza z gradem i na terenie lunaparku było wiele kałuż. Alessio zdjął buty przed oddaniem strzału. Możliwe, że doszło do zwarcia, które doprowadziło do silnego porażenia prądem. Automat został zabezpieczony przez policję. Tak jak teren samego wesołego miasteczka. Śledztwo wyjaśni, w jaki sposób doszło do porażenia prądem nastolatka. Właściciele przybytku opublikowali oświadczenie na Facebooku, pisząc, że tragedia „głęboko ich poruszyła i dotknęła z bólem”. „W tej chwili głębokiego smutku łączymy się myślami z rodziną ofiary, składając jej najgłębsze i najszczersze kondolencje” – czytamy w oświadczeniu. Czytaj także: Śmierć w jacuzzi. Turysta zginął porażony prądem w kurorcie