Ryszard Petru w „Pytaniu dnia”. – Uważam, że to (działanie - przyp. red.) jest dużo silniejsze kiedy robi się ruch społeczny lub partię polityczną, która siłą rzeczy zagospodaruje ten obszar sceny politycznej, która jest po Trzeciej Drodze. Część tego elektoratu przeszła do Konfederacji, tam są wyborcy, którzy potrzebują wolnościowej alternatywy, ale nie antyeuropejskiej – mówił Ryszard Petru, poseł klubu Centrum, w „Pytaniu dnia”, na temat nowego ugrupowania, które chce stworzyć. Ryszard Petru został zapytany przez redaktorkę Aleksandrę Pawlicką o to, dlaczego nie wszedł w struktury nowej partii Unia Centrum, w której skład weszły osoby, które opuściły wcześniej Polskę 2050. Petru odparł, że „chce tworzyć szerszy ruch wolnościowy”.– Chodzi o to, żeby zaangażować środowiska, które nie są obecnie w polityce, a którym zależy, by obniżyć składkę zdrowotną, nie wprowadzać żadnych nowych podatków i by zawsze było domniemanie niewinności podatnika. To są podstawowe rzeczy, które powodują, że my – szeroko rozumiana koalicja rządząca – nie realizujemy tego czego Polacy od nas oczekują. Uważam, że taki ruch jest potrzebny na wybory w 2027 roku, ale również teraz. Po to, żeby zachęcać koalicję (rządzącą - przyp. red) do bardziej odważnych działań – zaznaczył parlamentarzysta.Czym ugrupowanie będzie się różnić od Konfederacji?Poseł został następnie zapytany czy nowe ugrupowanie nie będzie zbyt podobne do Konfederacji. Petru stwierdził, że „nigdy nie był zwolennikiem podwyżek podatków”, ale „to co proponuje Konfederacja często jest po prostu nierealistyczne i oderwane od rzeczywistości”.– Nie chce obniżać wszystkich podatków. Uważam, że możemy je naprawić w ramach istniejącego systemu. Na to składa się np. obniżka składki zdrowotnej i nie mieszanie w systemach podatkowych. Można też wymusić na urzędach skarbowych, żeby przedsiębiorcy otrzymywali interpretację podatkowe, żeby wiedzieć jak dany przepis zostanie zinterpretowany – wyjaśnił gość „Pytania dnia”.Petru został także zapytany co rozumie przez określenie „Konfederacja Light”, którego użył – w jednym z wywiadów – w odniesieniu do ugrupowania, które chce stworzyć. Były lider Nowoczesnej podkreślił, że kładzie nacisk na aspekt „wolnorynkowy i wolnościowy”.– Tak, żeby państwo nie ładowało nam się we wszystkie obszary życia i dało nam wolność, oczywiście oferując usługi publiczne dobrej jakości. A jednocześnie, żeby było proeuropejskie i nie było ksenofobiczne, by było poważne i realne. Wszystko co proponujemy musi być realistyczne, bo potem zostają fajne hasła, które nierealizowane. Łatwo powiedzieć, że zlikwidujemy ZUS, ale potem okazuje się, że nie da się tego zrobić: ktoś musi płacić składki, żeby obecni emeryci mieli wypłatę świadczeń emerytalnych – przyznał polityk.Zobacz także: Wicemarszałek dla rozłamowców z Polski 2050? „Klub powstały z pączkowania”Nie ma miejsca w koalicji?Petru był także dopytywany o to, dlaczego nie zgłasza wolnościowych postulatów w ramach rządzącej koalicji października. Poseł stwierdził, że tego typu propozycji, „nało kto słucha”. – Uważam, że to (działanie - przyp. red.) jest dużo silniejsze kiedy robi się ruch społeczny lub partię polityczną, która siłą rzeczy zagospodaruje ten obszar sceny politycznej, która jest po Trzeciej Drodze. Część tego elektoratu przeszła do Konfederacji, tam są wyborcy, którzy potrzebują wolnościowej alternatywy, ale nie antyeuropejskiej – ocenił parlamentarzysta.Kto stworzy nowe ugrupowania? W tej kwestii Petru nie chciał na razie ujawniać stwierdzając jedynie, że „jest cała masa środowisk wolnościowych i społecznych, którym zależy na Polsce przedsiębiorczej”. – Ogłoszenie nazwisk odbędzie się najprawdopodobniej jesienią w tym roku – zapowiedział polityk.Zobacz też: Nowy klub Centrum osłabia Polskę 2050. Mniej resortów, mniej komisji