„Rząd porwał Wangchuka”. Sonam Wangchuk z indyjskiej Partii Karaluchów, prowadzący od trzech tygodni strajk głodowy, został siłą zabrany przez policję do szpitala w New Delhi. Według władz stan zdrowia aktywisty pogorszył się do tego stopnia, że konieczna była interwencja. Agencja Associated Press poinformowała w sobotę, że policja siłą przetransportowała do szpitala w New Delhi Sonama Wangchuka z Ludowej Partii Karaluchów (Cockroach Janata Party; CJP, Partia Karaluchów). Aktywista od blisko trzech tygodni prowadzi strajk głodowy, domagając się rezygnacji ministra edukacji Dharmendry Pradhana, po zarzutach związanych z nieprawidłowościami i wyciekiem arkuszy na egzaminy. Policja w Delhi poinformowała, że Wangchuk został przewieziony do szpitala po pogorszeniu jego stanu zdrowia, zgodnie zaleceniami lekarskimi i wytycznymi sądu. Podczas działań służb doszło do protestów studentów i członków CJP. Partia oświadczyła w mediach społecznościowych, że „rząd siłą porwał Wangchuka, bez zgody jego samego lub jego bliskich”. Ludowa Partia Karaluchów zaczęła jako żart Abhijeet Dipke, założyciel CJP, ogłosił, że również rozpocznie strajk głodowy. Powiedział agencji AP, że na poniedziałek planuje wraz ze zwolennikami marsz na parlamentu Indii. Ludowa Partia Karaluchów powstała, gdy w maju Surya Kant, prezes Sądu Najwyższego Indii, publicznie nazwał młodych bezrobotnych ludzi biorących się za dziennikarstwo i aktywizm „karaluchami” oraz „pasożytami”. – Są młodzi ludzie jak karaluchy, którzy nie mają żadnej pracy… niektórzy biorą się za media, inni za media społecznościowe, jeszcze inni zostają aktywistami RTI (RTI to Ustawa o prawie do informowania z 2005 roku – przyp. red.) i zaczynają atakować wszystkich – wyraził najgłębsze oburzenie. Czytaj także: Egzamin na medycynę jak operacja specjalna. Indie blokują Telegram 30-letni Dipke, absolwent komunikacji społecznej na Uniwersytecie w Bostonie, nazajutrz po słowach sędziego postawił słuszne pytanie: „A co, jeśli wszystkie karaluchy się zbiorą?”. Stworzył profil fikcyjnej Ludowej Partii Karaluchowów. Nawiązuje ona wprost nazwą do rządzącej od 2014 roku Indyjskiej Partii Ludowej (Bharatiya Janata Party; BJP). Na Instagramie antysystemowa partia zgromadziła już 21 mln obserwujących. Jej sympatycy organizują liczne protesty, walcząc o prawa młodych ludzi.