Atak na bazę w Jordanii. Dwóch amerykańskich żołnierzy nie żyje, jeden zaginął, a czterech zostało rannych w irańskich atakach rakietowych i dronowych na Jordanię. Amerykanie nie ujawnili, w jakich okolicznościach doszło do strat wojskowych. Teheran po raz kolejny ostrzegł, że „USA dostaną lekcję nie do zapomnienia”. „17 lipca dwóch żołnierzy amerykańskich zginęło w Jordanii podczas akcji, podczas której Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) i siły partnerskie broniły się przed irańskimi atakami rakiet balistycznych i dronów. Dodatkowo, jeden żołnierz jest obecnie zaginiony w akcji” – poinformowało Centralne Dowództwo USA w poście na X. Według CENTCOM, czterech innych żołnierzy Stanów Zjednoczonych zostało ewakuowanych do jordańskich szpitali, ale ich obrażenia nie okazały się zbyt poważne i już opuścili lecznice. Ani Centralne Dowództwo USA, ani Pentagon nie ujawnili okoliczności, w jakich doszło do śmierci i ranienia wojskowych. Nie podano także rodzaju sił zbrojonych, w których służyli. To pierwsze straty wojsk USA od marca. Czytaj także: Eksplozje w cieśninie Ormuz. Kolejne ataki USA i odpowiedź IranuChamenei: USA dostaną lekcję nie do zapomnieniaNajwyższy przywódca Iranu Modżtaba Chamenei ostrzegł, że w razie dalszych ataków Stany Zjednoczone „dostaną lekcję nie do zapomnienia”. Oznajmił też, że podpis prezydenta USA Donalda Trumpa pod zawartym w czerwcu wstępnym porozumieniem pokojowym jest „bezwartościowy”.Oświadczenie prezentowane jako wypowiedź Chameneiego odczytano w irańskiej telewizji państwowej. Najwyższy przywódca Iranu oznajmił, że USA dopuszczają się „ciągłych naruszeń” porozumienia zawartego z Teheranem.„Zastraszanie, ambicje, by być hegemonem, i brutalność” to nieodłączne elementy amerykańskiej doktryny – głosi oświadczenie. Chamenei zarzucił w nim Waszyngtonowi, że stara się podsycać wojnę.Czytaj także: Ponownie wrze w cieśninie Ormuz. Iran ostrzelał tankowce