Spór na trasie do Morskiego Oka. Aktywiści protestowali na trasie prowadzącej do Morskiego Oka, domagając się całkowitego zakazu wykorzystywania koni do przewozu turystów. Do konfrontacji z fiakrami jednak nie doszło, ponieważ przewoźnicy zrezygnowali tego dnia z kursów, tłumacząc swoją decyzję troską o bezpieczeństwo ludzi i zwierząt. Na Palenicy Białczańskiej odbył się protest przeciwko wykorzystywaniu koni do przewozu turystów na trasie prowadzącej do Morskiego Oka. Aktywiści domagali się całkowitego zakończenia działalności fasiągów i zachęcali odwiedzających Tatry do pokonania widowiskowej trasy pieszo.Całkowity zakaz przewozów konnych?Przedstawiciele organizacji zajmujących się ochroną zwierząt podkreślali, że ich celem jest zakończenie przewozów konnych na trasie do Morskiego Oka. Ich zdaniem współczesne rozwiązania transportowe sprawiają, że wykorzystywanie koni do tego typu pracy nie powinno mieć już miejsca. Protestujący przekonywali również, że największą atrakcją górskich wycieczek powinno być samodzielne pokonywanie szlaku.Zapowiadana konfrontacja z przewoźnikami nie doszła do skutku. W opublikowanym oświadczeniu fiakrzy podkreślili, że decyzja została podjęta ze względu na bezpieczeństwo turystów oraz koni. Zaznaczyli jednocześnie, że nie oznacza ona rezygnacji z obrony ich stanowiska w sporze dotyczącym przewozów konnych.Czytaj również: Były dotacje, zabrakło programu. NIK krytykuje zakup busów do Morskiego OkoSpór transport do Morskiego OkaOpinie turystów są podzielone. Część odwiedzających uważa, że przewozy konne są elementem tradycji regionu i nie widzą powodów do ich likwidacji. Inni popierają działania aktywistów, zgadzając się, że wyprawa w góry powinna odbywać się przede wszystkim pieszo.W ubiegłym roku podpisano list intencyjny dotyczący zmian w organizacji transportu na trasie do Morskiego Oka. Zakłada on między innymi wykorzystanie busów na odcinku od Wodogrzmotów Mickiewicza.Dla organizatorów protestu nie jest to jednak wystarczające rozwiązanie. Ich zdaniem konie powinny całkowicie zniknąć z tej trasy.Dyskusja dotycząca przyszłości fasiągów pozostaje jednym z najbardziej emocjonujących tematów związanych z ruchem turystycznym w Tatrach.Czytaj również: Wjechał autem nad Morskie Oko. Przeprasza, chociaż nie zgadza się z karą