Tisza bierze się za zmiany. Premier Węgier Peter Magyar oświadczył, że poparłby obniżenie wieku uprawniającego do głosowania z 18 do 16 lat w ramach prowadzonej przez rząd reformy konstytucyjnej. Szef rządu ocenił, że dzisiejsi nastolatkowie mają wystarczającą wiedzę, by współdecydować o przyszłości kraju. Węgierski premier Peter Magyar ogłosił tę propozycję we wpisie na Facebooku. Wyraził przekonanie, że „zdecydowana większość osób poniżej 18. roku życia jest wystarczająco przygotowana i poinformowana, by mieć wpływ na nasze wspólne decyzje”.Reforma węgierskiej konstytucji„Ze swojej strony, w trakcie prac nad kształtem konstytucji, poparłbym obniżenie wieku wyborczego do 16 lat” – napisał.Magyar powiązał tę propozycję z szerszą reformą konstytucyjną, zainicjowaną przez jego rząd po kwietniowych wyborach parlamentarnych. Zapowiedział, że referendum w sprawie przyjęcia nowej konstytucji mogłoby zostać przeprowadzone już przyszłego lata. – Może to potrwać dłużej, ale czas nie jest problemem. Liczą się jakość i treść. Chcemy, aby kraj miał konstytucję, którą każdy może zaakceptować w dobrej wierze – mówił w czerwcu.W sobotnim wpisie zauważył również, że od czasu zmiany rządu zainteresowanie polityką wśród obywateli Węgier znacząco wzrosło. „Jestem dumny z tego, że nigdy wcześniej tak wiele osób nie śledziło obrad parlamentu ani nie interesowało się życiem publicznym” – napisał. Przekonywał, że polityka znów stała się „atrakcyjna”, a młodzi ludzie coraz częściej czują, że mają wpływ na kształtowanie przyszłości Węgier.Czytaj również: „Jestem za wyborem ludu”. Premier Magyar chce skrócenia kadencji prezydentaPrzywracanie żołnierzy po „czystce”W sobotę wszedł również w życie dekret rządowy w sprawie statusu prawnego Węgierskich Sił Zbrojnych, podpisany dzień wcześniej przez premiera Magyara. Daje on „żołnierzom niesłusznie usuniętym z Węgierskich Sił Zbrojnych” za czasów rządów Viktora Orbana możliwość ponownego wstąpienia do wojska – przekazał dziennik „Nepszava”.Jak wskazano w nowelizacji dekretu rządowego „w 2023 roku, na podstawie stosownego dekretu rządowego, żołnierze, którzy mogliby skutecznie przyczynić się do pomyślnego funkcjonowania Węgierskich Sił Zbrojnych swoim doświadczeniem zawodowym i wiedzą, zostali niesłusznie usunięci” z armii. Nowe rozporządzenie stwarza takim osobom możliwość ponownego wstąpienia do wojska.Zgodnie z obowiązującym od soboty dekretem, o ponowne przyjęcie należy wystąpić do ministra obrony narodowej Romulusza Ruszina-Szendiego. Szef resortu obrony zobowiązał centralne i lokalne departamenty kadrowe armii do zorganizowania stanowisk dla kandydatów, którzy pomyślnie przejdą tę procedurę rekrutacyjną.„Nepszava” przypomniała, że poprzedni minister obrony w rządzie Viktora Orbana, Kristof Szalay-Bobrovniczky, przeprowadził w węgierskim wojsku „czystki” pod hasłem „odmłodzenia” armii. W ramach tych działań usunięto wielu wysokich rangą oficerów, między innymi samego Ruszina-Szendiego, byłego szefa sztabu generalnego. Obecny minister obrony zakończył wówczas czynną służbę wojskową.Czytaj również: Sprzątanie po Orbanie. Magyar chce kolejnej zmiany konstytucji