Włodarze apelują do MSWiA. Urzędnicy miejscy Krakowa apelują do turystów i mieszkańców, aby nie brali udziału w głośnych imprezach na rynku miejskim. Są one organizowane przez prywatną osobę, ale w pełni legalne. Dlatego też władze miasta mają związane ręce i domagają się od MSWiA zmiany przepisów. Najbliższy taki festyn przewidziano na 19 lipca. Wiadomo to z mediów społecznościowych, bo właśnie tam pojawiają się zaproszenia. Tym razem chodzi „wesele”, na które zaprasza „młoda para”. Imprezy podobają się szczególnie zagranicznym turystom, ale budzą niesmak lokalnych władz, części mieszkańców oraz coraz większej grupy polityków.Imprezy na Rynku Głównym z antyukraińskimi hasłami„Nie jest to wydarzenie miejskie, a organizowanie tego typu spotkań jako zgromadzeń publicznych jest nadużyciem przepisów. Ze względu na nielegalny charakter imprezy apelujemy do mieszkańców oraz turystów o niebranie w niej udziału. Obecne regulacje, opierające się na ustawie »Prawo o zgromadzeniach«, wymagają od organizatora jedynie zawiadomienia gminy (nie jest wymagane otrzymanie pozwolenia), co jest wykorzystywane do organizowania imprez o charakterze rozrywkowym wykorzystujących nagłośnienie i zakłócających spokój mieszkańców, przede wszystkim Dzielnicy I Stare Miasto oraz osób przebywających na Rynku Głównym” – informują krakowscy urzędnicy w oświadczeniu na stronie miasta.Czytaj także: Ponad setka węży w krakowskim bloku. Sprawca zamknął je w piwnicyKontrowersyjne imprezy organizuje Stanisław Kułach – mężczyzna, który kilka lat temu ubiegał się o funkcję burmistrza Nowego Targu. Podczas wydarzeń często zachowuje się agresywnie w odniesieniu do osób, które sprzeciwiają się tym wydarzeniom. Znany jest też z poglądów antyukraińskich, choć on sam w mediach twierdził, że sprzeciwia się tylko banderyzmowi.Organizator kilka razy pobity na własnych zabawachPrzeciwko tym prywatnym wydarzeniom na Rynku Głównym jest też działacz Konfederacji, kandydat na posła i europosła w ostatnich wyborach, Konrad Krajewski.„Absurd sytuacji potęguje fakt, że w trakcie tych wydarzeń sam organizator w tym roku został już kilka razy pobity” – napisał w social mediach członek Nowej Nadziei Sławomira Mentzena. Władze miejskie przyglądają się imprezom na rynku i nie zamierzają składać broni – oczekują zaostrzenia przepisów.Czytaj także: Sonik rozważa start w wyborach w Krakowie. „Byłbym kandydatem niezależnym”„W czynności kontrolne i monitorujące włączone są służby miejskie, a pełniący funkcję prezydenta Krakowa wystosował apele do Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o zmianę przepisów umożliwiającą ograniczenie takich nadużyć” – można przeczytać w oświadczeniu miejskich urzędników.