Trofeum stworzył wyjątkowy artysta. Dla milionów kibiców jest symbolem największego sukcesu w piłce nożnej. Niewielu jednak zastanawia się, kto zaprojektował słynne trofeum, które co cztery lata trafia w ręce mistrzów świata. Za jego powstaniem stoi włoski rzeźbiarz Silvio Gazzaniga, którego projekt od ponad pół wieku pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli światowego sportu. Obecny Puchar Świata powstał po mundialu w 1970 roku. Wówczas Brazylia, zdobywając trzeci tytuł mistrzowski, zgodnie z obowiązującymi przepisami otrzymała na własność wcześniejsze trofeum – Puchar Jules'a Rimeta.FIFA ogłosiła więc międzynarodowy konkurs na projekt nowej nagrody. Spośród 53 propozycji z siedmiu krajów zwyciężyła koncepcja 50-letniego wówczas mediolańskiego artysty Silvio Gazzanigi.Historia Pucharu Świata FIFA. Symbol futbolu narodził się w MediolanieRzeźbiarz pracował nad projektem w swojej pracowni w dzielnicy Brera w Mediolanie. Chciał stworzyć dzieło, które odda emocje towarzyszące sportowej rywalizacji – wysiłek zawodników, radość kibiców i triumf zwycięzców. Silvio Gazzaniga przy pracy (fot. arch. PAP/EPA)Efektem okazała się dynamiczna kompozycja przedstawiająca dwie postacie unoszące kulę ziemską. Według syna artysty, Giorgio Gazzanigi, inspiracją były linie przypominające strukturę DNA, symbolizujące ruch, energię i rozwój.Nowe trofeum po raz pierwszy wręczono zwycięzcom mundialu w 1974 roku. Puchar wykonany jest z 18-karatowego złota i waży ponad sześć kilogramów. Choć to właśnie on trafia w ręce mistrzów świata podczas ceremonii dekoracji, reprezentacje nie mogą zatrzymać oryginału na stałe. Po zakończeniu uroczystości trofeum wraca do FIFA, a zwycięska drużyna otrzymuje pozłacaną replikę. Silvio Gazzaniga zapisał się w historii nie tylko dzięki Pucharowi Świata. W swojej karierze stworzył również projekty wielu innych prestiżowych piłkarskich trofeów, w tym Pucharu UEFA, Superpucharu UEFA i Pucharu Interkontynentalnego. Artysta zmarł w 2016 roku w wieku 95 lat. Artysta w 2006 r. (fot. arch. Paolo Diletto/PAP/EPA)Czytaj także: Giganci powalczą w „finale pocieszenia”. Ostatni mecz legendarnego trenera