Spłonęło ponad 100 mieszkań. Ponad 100 mieszkań spłonęło w ogromnym pożarze, który wybuchł w Drammen na południu Norwegii. Kilkaset osób zostało ewakuowanych, a służby wciąż walczą z żywiołem. Dowódca akcji gaśniczej określił zdarzenie jako największy pożar zabudowy mieszkaniowej w kraju od zakończenia II wojny światowej. Pożar wybuchł w piątek po południu na osiedlu mieszkaniowym w Drammen, około 50 kilometrów na zachód od Oslo. Ogień pojawił się w jednym z domów w zabudowie szeregowej, a następnie szybko przeniósł się na kolejne budynki oraz pobliskie tereny leśne. Z zagrożonego rejonu ewakuowano kilkaset osób.– Według mojej wiedzy jest to największy pożar mieszkań w Norwegii od II wojny światowej. To katastrofa – powiedział dowódca akcji gaśniczej Frode Presthus w rozmowie z dziennikiem „Aftenposten”.Trwa walka z żywiołemStrażakom nadal nie udało się opanować ognia, który rozprzestrzenia się w kilku kierunkach. W akcji bierze udział około 80 strażaków, wspieranych przez policję, Obronę Cywilną oraz jednostki z Oslo i okolicznych gmin. Do gaszenia skierowano również sześć śmigłowców.Jeden ze strażaków odniósł lekkie obrażenia i trafił do szpitala. Dotychczas nie odnotowano informacji o rannych mieszkańcach.Trudne warunki akcjiWładze Drammen powołały sztab kryzysowy i uruchomiły centrum pomocy dla ewakuowanych oraz ich rodzin. Premier Norwegii Jonas Gahr Støre przekazał wyrazy współczucia wszystkim, którzy stracili swoje domy.Akcję ratowniczą utrudniają strome ukształtowanie terenu, wysuszona roślinność, zwarta zabudowa oraz wysoka temperatura i silny, zmienny wiatr. W rejonie Oslo od kilkunastu dni utrzymują się upały przekraczające 30 stopni Celsjusza. Przyczyna wybuchu pożaru nie została jeszcze ustalona.Czytaj także: Miliony na walkę ze skutkami katastrof. Hiszpania z największym wsparciem