Skasowanie filmu nie pomogło. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy odzyskała usunięte nagranie z kamery, którą spiskowcy zarejestrowali moment zamachu bombowego na ukraińskiego oligarchę Wadyma Jermołajewa w Monako. W eksplozji oprócz biznesmena ranni zostali jego partnerka i syn. Zamachowczyni została zamordowana w Ukrainie. O nagraniu przedstawiającym moment podłożenia bomby przed wejściem do monakijskiego domu Wadyma Jermołajewa poinformował Prokurator Generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko. Tak chciano zabić oligarchę „Dzięki profesjonalnej pracy specjalistów Służby Bezpieczeństwa Ukrainy udało się odzyskać jeden z kluczowych dowodów, który podejrzani próbowali zniszczyć” – napisał Krawczenko na Facebooku. „To nagranie z kamery monitoringu, którą sprawcy zainstalowali wcześniej w pobliżu miejsca zbrodni, aby uzyskać potwierdzenie wykonania rozkazu” – wyjaśnił Prokurator Generalny Ukrainy. Na nagraniu widać, jak osoba nosząca ciemny płócienny kapelusz, ciemną bluzę i jasne spodnie, zostawia przy wejściu jakiś pakunek i odchodzi, dzwoniąc do kogoś. Chwilę później do domu podchodzi Wadym Jermołajew z synem i partnerką. Następuje potężna eksplozja, w której cała trójka została poważnie ranna. Czytaj także: Oligarcha celem zamachu. Ukrainka ścigana czerwoną notą Interpolu Do zamachu na Jermołajewa doszło 29 czerwca. Oligarcha, działający między innymi w branży nieruchomości i rolno-spożywczej, w grudniu 2023 roku został objęty ukraińskimi sankcjami za kontynuowanie działalności na nielegalnie okupowanym przez Rosję Krymie. Francuski dziennik „Nice Matin”, powołując się na list przesłany przez prawników Jermołajewa, podał, że biznesmen oskarża oficerów ukraińskiego wywiadu wojskowego (HUR) o udział w przeprowadzeniu zamachu. Zamachowczyni zamordowana Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) potwierdziła na początku lipca znalezienie zwłok Ukrainki Anastasii Berezowskiej, która była poszukiwana przez władze Monako w związku z zamachem. To ona miała być osobą w ciemnym kapeluszu podkładająca pakunek. Została zamordowana w dniu, gdy wróciła na Ukrainę, a jej ciało ukryto. Ponadto ukraińskie służby przekazały, że zatrzymały oficera HUR, który przyznał się do zabicia Berezowskiej z pomocą byłego funkcjonariusza SBU. Według zeznań pracownika wywiadu miał on działać z własnej inicjatywy i bez informowania swoich przełożonych. Czytaj także: Nie żyje kobieta podejrzana o zamach na oligarchę. Zastrzelił ją oficer