Helikopter wpadł do rzeki. Helikopter wycieczkowy spadł do rzeki Hudson w Nowym Jorku, w wyniku czego zginęło sześć osób. Ponad rok po tragedii śledczy ustalili, że przyczyną było najpewniej zderzenie ze stadem ptaków. Narodowa Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB) od roku bada katastrofę helikoptera wycieczkowego, który 10 kwietnia 2025 roku spadł do rzeki rzeki Hudson. W wypadku zginęło sześć osób – pięcioosobowa rodzina turystów z Hiszpanii oraz pilot. Lecieli z New Jersey do Nowego Jorku.Nowe ustalenia śledczychZ najnowszych ustaleń wynika, że do katastrofy doprowadziły wielokrotne zderzenia z ptakami. Jak podała agencja Associated Press – powołując się na informacje śledczych – na wirnikach śmigłowca oraz na lewym stateczniku poziomym znaleziono szczątki kilku gęsi. Jeden ze świadków powiedział NTSB, że zaledwie kilka minut przed katastrofą w okolicy wzbiło się w powietrze duże stado gęsi. – Gęsi były duże i było ich mnóstwo. Kiedy helikopter wydał głośny huk, od razu pomyślałem, że to zderzenie z ptakiem – relacjonował świadek.Helikoptery są szczególnie narażone na zderzenia z ptakami, ponieważ latają na niskich wysokościach. Zderzenia te mogą mieć katastrofalne skutki – wyjaśnia Federalna Administracja Lotnictwa Cywilnego (FAA).Zobacz także: Boeing 747 eksplodował niedługo po starcie. To mogło być zestrzelenieCud na rzece HudsonKatastrofa helikoptera z 2025 roku nie była odosobnionym przypadkiem. NTSB wskazało, że w ciągu ostatnich 25 lat przeprowadzono 24 dochodzenia w sprawie wypadków śmigłowców spowodowanych przez kolizje z ptakami.Do historii przeszło także wodowanie samolotu pasażerskiego US Airways na rzece Hudson. 15 stycznia 2009 roku Airbus A320 zderzył się ze stadem ptaków tuż po starcie z lotniska LaGuardia. Oba silniki straciły moc, a kapitan Chesley Sullenberger podjął błyskawiczną decyzję o wodowaniu. Manewr zakończył się sukcesem – wszystkie 155 osób na pokładzie przeżyło. Zobacz też: Kolejny cud nad rzeką Hudson. Piloci wypłynęli z rozbitego samolotu