Trwa obława. Funkcjonariusze kujawsko-pomorskiej Krajowej Administracji Skarbowej ruszyli w pościg za uciekającą ciężarówką. Okazało się, że przewoziła 12 zbiorników z niebezpieczną, żrącą substancją. Kierowca uciekł do lasu, trwają jego poszukiwania. W czwartek na drodze S10, w okolicach Czerniewic, funkcjonariusze Krajowej Administracji Skarbowej chcieli zatrzymać ciężarówkę. „Kierowca został poproszony o przestawienie pojazdu w bezpieczne miejsce. Zamiast wykonać polecenie, gwałtownie ruszył i zaczął uciekać autostradą A1 w kierunku Łodzi” – przekazała rzeczniczka KAS st. asp. Justyna Pasieczyńska.Uderzył w radiowóz i staranował blokadęMundurowi ruszyli w pościg i w rejonie węzła Ciechocinek wyprzedzili uciekającą ciężarówkę, włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe oraz wyświetlili polecenie „Zjedź na parking”. Kierowca nie zastosował się do poleceń. Zamiast tego dwa razy uderzył w radiowóz KAS i próbował zepchnąć go z autostrady. Na pomoc wezwano policję, ale uciekająca ciężarówka staranowała policyjną blokadę i jechała dalej.Porzuconą ciężarówkę znaleziono na skraju lasu. Uderzyła w drzewo. Kierowca porzucił pojazd i zbiegł do pobliskiego lasu. „Na naczepie mundurowi znaleźli 12 pojemników typu mauzer z cieczą. W kabinie pojazdu funkcjonariusze znaleźli dokumenty tożsamości wystawione na różne nazwiska, prawo jazdy oraz znaczną ilość gotówki. Ustalono, że kierowca prowadził pojazd bez karty kierowcy w tachografie” – przekazała Pasieczyńska.Zobacz też: Zamiast wezwać pomoc, okradli nieprzytomnego na ulicy. Mężczyzna zmarłWstępne badania, wykonane przez wezwany na miejsce zdarzenia patrol chemiczny Państwowej Straży Pożarnej z Torunia, wykazały, że w pojemnikach znajdują się żrące substancje zasadowe – wodorotlenki, prawdopodobnie stanowiące niebezpieczne odpady. Trwają intensywne poszukiwania kierowcy.